Do Euro poprzez kuchenne drzwi – potencjalni rywale w marcowych barażach

Tydzień meczów reprezentacyjnych dobiegł końca, lada chwila wracamy do właściwego – czyli ligowego grania. Kadra pod wodzą Michała Probierza nie odczuła tym razem smaku porażki. Remis z Czechami i wygrana z Łotwą – to bilans dwóch meczów na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Polacy o prawo gry w zbliżającym się Euro 2024 zagrają w dwustopniowych barażach. Dzięki najwyższemu miejscu w Lidze Narodów spośród drużyn, którym nie udało się uzyskać bezpośredniego awansu. Mecz półfinałowy odbędzie się w Warszawie. Rywalem Biało-Czerwonych będzie zawsze niewygodna Estonia (gra w niej cały czas 39-letni Kosta Vassiliew, doskonale znany z ekstraklasowych boisk), która w 8. meczach eliminacyjnych do Euro zdobyła cenny 1. punkt – w potyczce z Azerbejdżanem. Polacy do meczu przystąpią w roli faworyta, co jednak niczego nie oznacza. Po losowaniu grup eliminacyjnych do Euro, wszyscy eksperci byli zgodni, że Polacy znaleźli się w „grupie śmiechu”. Co wydarzyło się w meczach grupowych – wszyscy widzieliśmy . Nie ma szczególnego sensu rozwodzić się nad tym, gdyż szkoda czasu czytelników.

W przypadku wygranej z Estonią, co oczywiście na ten moment jest bardzo odważnym stwierdzeniem, o prawo gry na Euro – reprezentacja zmierzy się z kimś z czwórki: Walia / Finlandia / Ukraina / Islandia. Jak widać, poziom trudności będzie wyższy, jednak znajdą się i tacy, którzy w dalszym ciągu mogą pozostać optymistami. W tym gronie nie ma przecież Włochów czy Chorwatów, co jeszcze kilka dni temu było całkiem prawdopodobne.

Selekcjoner Probierz już zdążył na konferencji podkreślić, że nie podoba mu się krytyka ze strony opinii publicznej. W końcu odkąd objął zespół, ten jest niepokonany. Jest jednak jeden drobny szczegół – to jakość tych rywali. Takie europejskie potęgi jak Mołdawia i Łotwa, nieprzewidywalne Wyspy Owcze oraz Czesi w kryzysie. Nie mamy zamiaru dalej pastwić się na grą kadry. Mamy teraz 4. miesiące spokoju, od oglądania poczynań najważniejszej drużyny w kraju. Podobnie jak Trener Probierz oraz jego oblężona i wyimaginowana twierdza.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal