Polski kefir czy turecki ajran?

Juz w najbliższą niedzielę o 15.00 na pięknym obiekcie klubu przeklętego – HSV w Hamburgu Orły Probierza wybiegną naprzeciwko Oranje. Dzisiaj o godzinie 20.45 odbędzie się ostatni test, możnaby rzec – próba generalna. Panowie, już przymierzają garnitury, ten wieczór pokaże, jak będą dopasowane. Przeciwnikiem Polaków będzie reprezentacja Turcji.

Koniec testów

Mecz z Ukrainą dał trenerowi Michałowi Probierzowi odpowiedzi na ostatnie nurtujące go pytania. Skład na niemieckie Euro już jest skompletowany, wszyscy mogą spać spokojnie. W ostatniej grze towarzyskiej, urodzony w Bytomiu selekcjoner ma posłać do boju następującą jedenastkę.

Redaktor Tomasz Włodarczyk myli się bardzo rzadko, dlatego wymienione nazwiska możemy traktować niemal jako pewnik. Żarty się skończyły. Monolit, który powstał dosyć niedawno, bo w meczach barażowych, został zachowany.

Mecz z Ukrainą pokazał, że w drużynie jest potencjał do solidnej gry. Pisaliśmy o zachowaniu spokoju i atakowaniu z roli zespołu, od którego nikt specjalnie niczego nie oczekuje. Po spotkaniu niestety już mogliśmy przeczytać tzw. „pompowanie balonika”.

Nastroje wśród niektórych sięgały już Himalajów. Wszystko to po jednym dobrym meczu. My, w dalszym ciągu zachowujemy spokój i obserwujemy dalej, bez większych oczekiwań.

Przeciwnik znad Bosforu

Dzisiejszy rywal Biało-Czerwonych to kadra, z którą mecze były rozgrywane tylko od święta. Ostatni miał miejsce ponad 30 lat temu. Turcja to obecnie europejski lub żeby być dokładnym bardziej azjatycki średniak. Nie jest to drużyna z 2002 roku z Korei i Japonii, gdzie Hakan Sukur był jednym z najlepszej klasy „wykonawców”, a rajdy Hasana Sasa były ozdobą tamtego Mundialu. Największą nadzieją tureckiej piłki jest piłkarz Realu – Arda Guler. Przed filigranowym nastolatkiem stoi świetlana przeszłość. Poza tym, kluczowym zawodnikiem obecnej kadry jest 30-letni Hakan Calhanoglu, brylujący w Interze. Oprócz dwójki pomocników, jest wielu graczy z rodzimej ligi tureckiej, która z roku na roku rośnie w siłę. Nie przekłada to się jednak na razie na wyniki zespołów w europejskich pucharach.

Na niemieckiej ziemi podopieczni Vincenzo Montelli zmierzą się z Gruzją, Portugalią i Czechami. Można powiedzieć, że los był dla nich łaskawy i są realne szanse na wyjście z tej wyrównanej grupy.

Wieczorem powinniśmy być świadkami ciekawego meczu, który oczywiście będzie tylko przedsmakiem tego, co ujrzymy w weekend. Najważniejsze będzie przetrwanie tego spotkania bez zbędnych kontuzji, przećwiczenie najważniejszych schematów, złapanie większej pewności siebie. Wynik będzie oczywiście sprawą drugorzędną. Niektórzy być może znowu odlecą, ale to zjawisko jest w tym polskim światku piłkarskim nieuniknione.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal