Druga porażka Pogoni Miechów. W meczu beniaminków lepsza Michałowianka

Gdy w niedzielę wybiła godzina 17:00, arbiter Łukasz Marek z Krakowa zagwizdał w Miechowie po raz pierwszy. W szranki stanęli beniaminkowie klasy okręgowej: Pogoń Miechów i goście z Michałowianki Michałowice. Ostatni taki pojedynek kibice mogli oglądać lata temu, bo w sezonie 2011/12, a więc dawno i nieprawda. Przy Konopnickiej dla obu ekip, liczyło się tylko tu i teraz.

Podopieczni trenera Krzysztofa Zawory choć w inauguracyjnym meczu przegrali z faworyzowaną ekipą spod krakowskich Zielonek to przyznać trzeba, że Pogoń zostawiła po sobie dobre wrażenie. Duża doza optymizmu mogła więc towarzyszyć kibicom trójkolorowej dumy Miechowa w meczu z innym beniaminkiem ligi – Michałowianką, która w pierwszej kolejce na własnym obiekcie dała w nos Przemszy Klucze.

fot. Łukasz Oczkowicz/MKS Pogoń Miechów

Trener Zawora do boju posłał następującą jedenastkę.

fot. MKS Pogoń Miechów

Pierwsza połowa to klasyczne piłkarskie szachy dobre dla zniewieściałych koneserów starego kina, tego oczywiście o niskim budżecie, ale ambicji i woli walki absolutnie ani gospodarzom, ani gościom nie wolno było tego dnia odmówić. To wielki plus jeśli pod uwagę weźmiemy słońce, które tego dnia okropnie dawało się we znaki tym co kompletnie nic nie robią, a dopiero tym co zasuwają po zielonej murawie.

fot.agroprofil.pl

Obie drużyny podeszły do siebie z wielką dozą szacunku, co dobitnie pokazało pierwsze 45 minut meczu. W drugiej już do koneserów mogli dołączyć wszyscy, bo zrobiło się w miarę dobre widowisko. Wynik w 49.minucie meczu otworzyli goście za sprawą Huberta Pachowicza, który po meczu powinien postawić dobrą i zimną „pianę” Damianowi Wędzonemu z Pogoni, bo to po błędzie zawodnika miejscowych goście mogli cieszyć się z prowadzenia. Wędzony zbyt krótko zagrał do swojego bramkarza, z prezentu skorzystał Pachowicz, ograł Kozłowskiego i kopnął do „pustaka”. Mieliśmy 0:1.

Trener Zawora po stracie gola desygnował na boisko świeże siły. Na murawie zameldowali się Pomykacz, Radziszewski, Sochacki i Komenda i przyznać trzeba, że „Coach” miejscowych miał nosa. Ten ostatni idealnie został obsłużony przez Filipa Kubickiego, który minął trzech rywali, wyprzedził przy tym jeszcze obrońcę i bramkarza i Komendzie pozostało tylko dołożyć „dzióbek”.

fot. MKS Pogoń Miechów

Pogoń z remisu długo się nie cieszyła. Cztery minuty po tym jak Komenda utonął w objęciach kolegów, to samo zrobił Tadeusz Bednarczyk, który zadał miejscowym decydujący cios.

fot. Łukasz Oczkowicz/ MKS Pogoń Miechów

Michałowianka wywiozła komplet punktów z trudnego terenu i ma ich na koncie już 6. Pogoń z zerowym bilansem punktowym okupuje dolne rejony tabeli. Frycowe ktoś jednak płacić musi, tym razem w meczu beniaminków zrobili to gospodarze, ale spać spokojnie mogą. Solidna praca zawsze się obroni i nic to, że w mediach społecznościowych pojawił się taki oto głos:

No cuz myślę że tylko wachdlo klsa a i klasa b wzmocnienia perfekt 11 jak. Samuraje

Leszek Kocma

Cokolwiek ten Pan chciał napisać to proponujemy zamiast krytykować innych najpierw zacząć od zakupu słownika do języka polskiego.

fot. czytam.pl

Ten jest w fajnej cenie i w wersji mocno podstawowej. Tyle na początek wystarczy, na naukę nigdy nie jest przecież za późno.

Z Piłką w Sercu (ST)

Po meczu powiedzieli:

Trener Krzysztof Zawora – fot. Łukasz Oczkowicz/MKS Pogoń Miechów

Z mojej perspektywy mecz bardzo, bardzo bliski, a o wyniku zadecydował kardynalny błąd w obronie, który nam się przytrafił już na początku drugiej połowy i indywidualność Huberta Pachowicza z Michałowianki. To zmieniło plan na resztę meczu. Nie załamujemy rąk ponieważ mamy nową drużynę, której potrzeba czasu, a już udowodniliśmy że możemy rywalizować z silnymi przeciwnikami i po raz drugi punkty były bardzo blisko. Każdy trenuje, każdy chce wygrywać. My nie przegrywamy , uczymy się- tak do tego podchodzę i wierzę, że punkty przyjdą już wkrótce.

Krzysztof Zawora – trener MKS Pogoń Miechów
Dawid Byrski – fot. Łukasz Oczkowicz/MKS Pogoń Miechów

Widać, że drużyna ma potencjał, ale rzeczywiście adaptacja nowych zawodników to kluczowy element. Koncentracja na grze w kontrze w pierwszej połowie była dobrym posunięciem, a zmiana strategii w drugiej części pokazuje elastyczność zespołu. Błędy indywidualne to naturalna część procesu, zwłaszcza przy tak dużej rotacji w składzie. Czas i cierpliwość z pewnością przyniosą efekty, a remis w tym meczu mógłby być solidnym fundamentem, ale niestety na pierwsze punkty musimy jeszcze poczekać.

Dawid Byrski – zawodnik oraz Prezes MKS Pogoń Miechów

***

25.08.2024r. Miechów, godzina 17:00, klasa okręgowa gr.I

MKS Pogoń Miechów – KS Michałowianka Michałowice 1:2 (0:0)

Bramki: Komenda 73′ – Pachowicz 49′ Bednarczyk 77′.

MKS Pogoń Miechów: Kozłowski – Lurzyński (72′ Sochacki), Łucka, Michalak (65′ Komenda), Byrski (65′ Radziszewski), Wędzony (52′ Pomykacz), Lyvka, Rdest, Przeździk, Antosiewicz, Kubicki.

Michałowianka: Kaczor – E. Fundament, P. Fundament (60′ Bartuzi), M. Fundament, Świeca (70′ Nosek), Pachowicz, Bednarczyk (80′ N. Wywiał), Wójcik, Kurowski, Barczuk, Nawrocki (80′ D. Wywiał).

Żółte kartki: Przeździk, Lyvka – E. Fundament.

Sędziował: Łukasz Marek z Krakowa

Widzów: 375

ST
ST