Gorące Chłopaki z Wolbromia. Nawet góra Fudżi nie ma śniegu

Jeden z najsłynniejszych symboli Japonii wciąż nie ma tego, czego o tej porze roku wszyscy od niego oczekują. Słynna góra Fudżi jest bez śniegu, a ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 130 lat temu. I choć obrazek ten wydawał się trwać wiecznie, nic z tego. Lato tego roku w Japonii i na całym świecie było wyjątkowo upalne. Jedni do zmian muszą dojrzeć i trwa to latami, ale nigdy wiecznie. Góra Fudżi dobrym tego przykładem. Wierzchołek bez białego puchu, choć daleko od nas to zwieńczył zmagania w najniższej klasie rozgrywkowej w powiecie olkuskim i miechowskim.

W Japonii wszystkie usta szeroko otwarte, bo oto po raz pierwszy od 13o lat góra Fudżi nie ma na swoim wierzchołku śniegu. Kalendarz nie kłamie, a 28 października to czas, w którym ludzie mocno się dziwią. Służby meteorologiczne jednak nie dostrzegły nawet zaczątku białego puchu na zboczach i u szczytu góry. Wydawało się, że biały wierzchołek o tej porze roku to widok z japońskich domów – gwarantowany. Globalne ocieplenie klimatu zrobiło jednak swoje.

Klimat znacznie ociepla się w też w naszej ukochanej piłce i dzieje się to za sprawą pewnej nowej ekipy. Hot Boys Wolbrom, a więc w tłumaczeniu na nasze – Gorące Chłopaki z Wolbromia na mecz ostatniej kolejki wybrali się na ulicę Marii Konopnickiej w Miechowie. Choć stamtąd góra Fudżi nie jest widoczna, a czasem dostrzec można tylko śliczne meksykanki tańczące na ekranach smartfonów to widowisko było pełne emocji. Wszak to ostatnia partia rundy jesiennej SERIE B przed zimowym, piłkarskim snem.

Hot Boys Wolbrom to grupa przyjaciół, którzy piłkę kochają ponad wszystko. Zamiast rozproszyć się po okolicznych klubach i kopać popularną gałę – zrzeszyli się w utworzonych specjalnie na ten cel strukturach.

fot. Hot Boys Wolbrom

W swojej krótkiej, ale jakże pięknej historii zagrali już oficjalnie dziewięć razy. I bilans mają niczego sobie, bo aż dwa wywalczone punkty. Jak na początkującą w strukturach piłkarskich ekipę – czapki z głów, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Szymon Kluza i spółka wszystkie mecze grają w delegacji. Te domowe przecież też rozgrywają tylko gościnnie na obiekcie Strumyka Zarzecze, a mimo to urwali już punkty słynnej ekipie Trzech Buków Wierzchowisko i teraz zrobili to samo w miechowskiej jaskini lwa.

fot. Hot Boys Wolbrom

W 29.minucie meczu Michała Oskędra pokonał Sebastian Pietrzyk i na domiar złego w 46. minucie Gorące Chłopaki straciły swojego kapitana Szymona Kluzę, który z kontuzją musiał udać się na ławkę rezerwowych. W jego miejsce na placu gry pojawił się Natan Skubis, który pokazał wszystkim, że miejsce na ławce rezerwowych nie do końca mu się podoba. Pokazał, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo 34 minuty po wejściu załadował do sieci Mikołaja Szostaka i dał swojej drużynie cenny punkt.

W momencie tworzenia powyższego tekstu Theatre de Chatelet w Paryżu gości najlepszych piłkarzy i piłkarki globu i choć imprezę zbojkotowali przedstawiciele Realu Madryt to jest to wydarzenie, które skupia na sobie wszystkie oczy piłkarskiego świata.

Podobne wydarzenie z zachowaniem odpowiednich proporcji będzie jednym z pomysłów Stowarzyszenia Z Piłką W Sercu, który zostanie zrealizowany już w najbliższym roku. W pewnej pięknej sali, przy ładnie ubranym konferansjerze skupić wszystkie kluby zrzeszone w strukturach piłkarskich w dwóch powiatach: olkuskim i miechowskim. Przemówienia, nagrody, media, sponsorzy, czyli prawdziwa piłkarska gala na jaką zasługują wszyscy ludzie, którzy kopią kawałek skóry na zupełnie amatorskim poziomie.

Nie ma nawet dwóch zdań – to się po prostu zrobi, a wracając do najbardziej pasjonującej piłki w słynnej SERIE B to zimę na tronie w koronie spędzi rezerwa Przemszy Klucze, która o sześć oczek wyprzedzą drużynę Trzech Buków.

Hot Boys do Unii Jaroszowiec traci już tylko punkcik.

Z Piłką w Sercu (ST)

W innych meczach 9.kolejki SERIE B

Hetman Dłużec – Unia Jaroszowiec 9:3

KS II Olkusz – Przemsza II Klucze 0:3

Piliczanka II Pilica – Spartak II Charsznica 4:1

Czapla Czaple Małe – Trzy Buki Wierzchowisko 0:2

ST
ST