Niespodzianki w Gdańsku nie było. Pierwsza Lechia rozbiła ostatnie w tabeli Zagłębie Sosnowiec 4-0. Sytuacja sosnowiczan jest katastrofalna. Zagłębie szoruje po dnie, a światełko w tunelu ledwo się tli. Do utrzymania potrzeba już cudu.
Już chyba tylko najwierniejsi fani Zagłębia wierzą, że ich ukochany klub nie spadnie z ligi. Jeśli szukać dla nich nadziei właśnie w tym stwierdzeniu, pocieszające jest to, że tych wiernych fanów Zagłębie ma sporo. Oni jednak za piłkarzy nie zagrają i tym samym nie zdobędą za nich punktów, które potrzebne są Zagłębiu natychmiast.
Sytuacja w tabeli jest fatalna. Tylko dwa zwycięstwa w 24 spotkaniach. Ostatnie miejsce z 13 punktami na koncie. Bilans bramkowy też woła o pomstę do nieba, wobec 15 zdobytych goli, jest aż 37 straconych. Czterokrotnym wicemistrzom Polski takie coś nie przystoi – po prostu.
Józef Gałeczka, Andrzej Jarosik czy Włodzimierz Mazur to już w Sosnowcu odległa przeszłość za którą tęsknią wszyscy. To się już jednak nie wróci. Dzisiaj oczy kibiców katują występy Gabriela Kirejczyka, który w ostatnich dwóch sezonach jako napastnik nie zdobył gola. Żałosny dorobek ma też inna strzelba z Sosnowca – Dominik Sokół. 12 goli w ostatnich 6 sezonach swojego życia.
Oczywiście nie tylko ta dwójka odpowiada za wszystko co złe. To mimo wszystko wciąż młodzi ludzie, którzy mają przed sobą perspektywę wielu lat gry. Martwią rutyniarze jak Michał Janota, Konrad Wrzesiński, Artem Polyarus, Oleksiy Dovgyi, Artem Sukhotskyi, Maksymilian Rozwandowicz, William Remy czy Oleksiy Shevchenko. Wymienieni piłkarze już wiele w swojej karierze widzieli i to właśnie od nich kibice oczekują najwięcej. Póki co, żaden z nich tego ciężaru gry na siebie nie bierze, a powinni to robić wszyscy jeśli rzeczywiście mają ambicje i marzenia, żeby to Zagłębie w lidze utrzymać.
Próżno upatrywać nadziei w Sosnowcu i choć to w składzie ma wiele uznanych w ligowej piłce nazwisk to gołym okiem widać, że najlepszy czas już za nimi. William Remy u którego widoczna jest nadwaga był spóźniony praktycznie w każdej akcji. Na domiar złego zapakował sobie swojaka.
W prima aprilis do Sosnowca przyjedzie rywal zza miedzy – GKS Katowice. Będący w dobrej formie katowiczanie prawdopodobnie zgaszą nad Brynicą światło nadziei. Ból w Sosnowcu będzie wszechobecny, ale póki piłka w grze nie wolno nikomu odbierać wiary, której niestety już chyba brakuje u samych piłkarzy.
Warto również zaznaczyć, że w lidze na czele Lechia Gdańsk. Drużyna, która na kilka dni przed startem ligi nie miała nawet strojów. Zmontowana w pośpiechu i na ostatnią chwilę – póki co nie ma sobie równych. Ot taka to liga.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Zagłębie Sosnowiec to klub, który do życia został powołany w 1906 roku. Największe sukcesy sosnowiczan to zdobycie Pucharu Polski w 1962, 1963, 1977, 1978 roku. Klub ma też na swoim koncie cztery tytuły Wicemistrza Polski z 1955, 1964, 1967, 1972 roku.







