Dzisiaj od godzin porannych w krakowskim, dusznym powietrzu nie było czuć smogu, tylko mogliśmy znowu oddychać losowaniem europejskich pucharów. Kibice ponownie mogli debatować w tramwajach i stacjonarnych punktach bukmacherskich o potencjalnych przeciwnikach „Białej Gwiazdy”. Los był dla krakowian łaskawy, gdyż przydzielił im drużynę z Kosowa – KF Lapi 1932.
Kiedyś to było
Ludzie związani z Wisłą już mogli zapomnieć, co znaczy ten dreszczyk emocji związany z losowaniem małych kulek przez poważne osoby ubrane w garnitury. Dzisiaj była okazja przypomnieć sobie lepsze czasy i poważne zespoły – potyczki z Panathinaikosem, Lazio czy Barceloną. Wtedy po murawie biegali Marcin Baszczyński, Kalu Uche czy Maciej Żurawski, obecnie będziemy podziwiać Bartosza Jarocha, Romana Goku i Angela Baenę. Co prawda potencjalni rywale z dzisiejszego losowania nie byli aż tak renomowani, ale nie zapominajmy o naczelnym haśle pucharowym dla polskich drużyn – W EUROPIE NIE MA JUŻ SŁABYCH DRUŻYN. Tak, poziom się wyrównał, bla bla bla.
FK Lapi to wicemistrz Kosowa. Klub ten nie wygrał nigdy meczu w europejskich pucharach. Warto odnotować, że na ławce kosowskiego zespołu zasiada Tahir Batatina, który jest związany z klubem od 2013 roku. Poza tym, ciężko cokolwiek mądrego napisać o tym rywalu. Jeden wielki znak zapytania. Mecze zostaną rozegrane 11 i 18 lipca.
Co słychać pod Wawelem?
Wisła rozpoczęła wczoraj przygotowania do nowego sezonu. Dzisiaj został ogłoszony pierwszy transfer przychodzący do klubu.
Olivier Sukiennicki urodził się 25 maja 2003 roku w Częstochowie i to właśnie tam rozpoczął piłkarską przygodę. Będąc juniorem miał okazję szkolić się na Wyspach Brytyjskich m.in w West Bromwich Albion, Manchesterze City czy Bradford.
21-latek to środkowy pomocnik, który ostatni sezon spędził w Stali Stalowa Wola, czyli nowym rywalu „Białej Gwiazdy” na boiskach 1. Ligi. W rozgrywkach 2023/2024 nowy nabytek Wisły zanotował bramkę i cztery asysty. Był kluczowym zawodnikiem drużyny z województwa podkarpackiego, pomagając popularnej „Stalówce” w awansie.
Poza tym, było sporo „wyjazdów” z Krakowa, o których pisaliśmy na portalu w maju. Od tamtego czasu odszedł jeszcze jeden istotny dostarczyciel dobrego humoru krakowskim kibicom – Alvaro Raton. Nie będziemy już mogli podziwiać popisów cyrkowych sympatycznego przybysza z Hiszpanii.
Lipiec będzie miesiącem niezwykłe intensywnym dla „Białej Gwiazdy”. 13-krotny mistrz Polski rozegra wtedy aż 6 meczów o stawkę. Zacznie się pierwsze narzekanie na intensywność, pogodę czy obciążenia treningowe, po ciężkim okresie przygotowawczym. Odznaczamy krzyżyki w kalendarzu i czekamy z zapartym tchem na to wszystko.







