Przybysz z Katalonii trenerem Wisły Kraków

Wczoraj w godzinach wieczornych rozgorzała zażarta dyskusja wśród fanów „Białej Gwiazdy”. Stało się tak, gdyż zostało ogłoszone nazwisko nowego trenera. To 36-letni Hiszpan – Albert Rudé.

36-latek ostatnio pracował w CD Castellon, hiszpańskim trzecioligowcu. Był to 6-miesięczna przygoda na ławce trenerskiej. Pod jego wodzą drużyna zakończyła sezon zasadniczy na trzecim miejscu i walczyła o awans w barażach. W półfinale pokonała Deportivo La Coruna, ale w finale przegrała z Alcorcon (0:0 i 1:2).

Rude był zatrudniony jako pierwszy trener również w kostarykańskim LD Alajuelense (wrzesień 2021 – lipiec 2022). Można tutaj wspomnieć, że asystentem Hiszpana w tamtym okresie był Junior Diaz – doskonale znany wszystkim krakowskim fanom. Wcześniej przez wiele lat pracował jako asystent. Przez pewien czas był w Interze Miami (2020-2021), ale dużo bardziej udany był dla niego pobyt w Meksyku. Z Monterrey (2018-2019) wygrał północnoamerykańską Ligę Mistrzów, to samo udało mu się w CF Pachuca (2016-2018), gdzie sięgnął także po mistrzostwo Meksyku.

W ramach ciekawostki, poniżej wątek przedstawiony przez osobę, która doskonale zna futbol z Ameryki Północnej.

Wybór jest mocno zaskakujący. Nazwisko Hiszpana nie pojawiło się wśród przypuszczalnych kandydatów, którzy są dostępni na rynku trenerskim. Do Krakowa trafił głównie dzięki algorytmom i bazom danych, które go „wylosowały” i pomogły dokonać zarządzającym Wisłą tego właśnie wyboru.

Jarosław Królewski

„Z każdym dniem, czytając więcej o jego pracy, poznając go na konferencjach będziecie rozumieć moje podejście i być może zaskakujący wybór coraz lepiej. Nigdy wcześniej Wisła tak bardzo nie oparła się na danych, pracy departamentu sportowego oraz wywiadu środowiskowego.”

Oto cytat Prezesa Królewskiego. Postawił wszystko na jedną kartę. Jednego możemy być pewni – ten wybór spolaryzuje społeczeństwo wiślackie. Weryfikacja jednak dokona się na zielonych murawach. Nie ma co silić się na jakiekolwiek przypuszczenia, bo do Krakowa sprowadzani byli w przeszłości trenerzy ze wspaniałym CV i mieli wprowadzać Wisłę do Europy, czy budować jej tożsamość na nowo. Przeważnie kończyło się w ten sam sposób – klapą. Zadanie przed Hiszpanem jest sprecyzowane – awans do Ekstraklasy. Nie ma w tym przypadku żadnych półśrodków. Ciężar gatunkowy jest ogromny. Póki co, dajmy mu popracować i będziemy czekać na pierwszy efekty, tego co zacznie się w styczniu w Myślenicach. Szatnia jest w dużej mierze hiszpańską, także możemy być pewni, że nie będzie problemu z komunikacją. W sztabie zostanie trener Jop. Wiślacy przygotowania do rundy wiosennej rozpoczną na początku stycznia.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal