W Grodzie Gryfitów mecz na szczycie. Pogoń podejmie ekipę z Wierbki

Początki Miechowa sięgają XII wieku. Podobno właśnie wtedy niejaki Jaksa Gryfita, po udziale w wyprawach krzyżowych sprowadził na te ziemię, aż z Jerozolimy kilku rycerzy zakonu Bożogrobców, którzy sprawowali pieczę nad grobem Chrystusa. Wystawił im piękną bazylikę oraz klasztor. Miechów po raz pierwszy prawa miejskie uzyskał w 1290 roku. Później miejscowość targana najazdami i grabieżami – widziała wiele. Dzisiaj życie w Miechowie płynie spokojnie. Jest piękny park, gdzie można złapać oddech, a nieopodal stadion, na którym trwają ostatnie szlify przed starciem miejscowej Pogoni z Ospelem Wierbką.

Naprawdę nie trzeba wcale daleko jechać, żeby spędzić przyjemnie dzień. Miechów oferuje wiele atrakcji, które warto zobaczyć, a już na pewno warto się z nimi zapoznać. Historia miasta jest bardzo ciekawa i wciągająca. Dobrze wiedzieć po jakiej ziemi się stąpa i co ona kiedyś przechodziła. Jesion w Parku Miejskim gdyby potrafił mówić to zapewne uraczyłby nas ciekawymi historiami.

fot. ST

Miejsce to jest niezwykle klimatyczne. Stare drzewa dające schronienie przed promieniami słońca przyciągają swoją aurą, a skrzeczące ptaszyska tylko dodają adrenaliny. W powietrzu czuć coś dziwnego, taki dreszczyk jak z dobrych horrorów. Wrony kotłują się w konarach niemiłosiernie, ale poza tym w parku jest spokojnie i naprawdę można odpocząć po trudach dnia.

fot. ST

Nie brakuje oczywiście tego co najważniejsze. Zwłaszcza dla najmłodszych cenne to niesamowicie. Mnóstwo pomysłowych zjeżdżalni, huśtawek i miejsc do zabawy. Wszystko to sprawia, że z parku łatwo wyjść nie można, bo wciąga on mocno. Nawet dorosłe osoby zmieniają się w dzieci i czasem nawet bawią się lepiej od swoich latorośli.

fot. ST

Kiedy szaleństw przychodzi kres można oddech złapać przy placu, który fontannami stoi. Umęczone przez palące słońce – ciała, znajdują tu wytchnienie pod kropelkami zimnej wody.

fot. ST

Nie sposób też nie zajrzeć do taplających się w stawie kaczek, które z ciekawością rzucają oczami na spacerujących przechodniów. Cegiełka na mecz Pogoń Miechów – Pilica Wierbka też wzbudziła ich ciekawość. W końcu fajna jest i taka w stylu retro.

fot. ST

Z tej oto cegiełki, ale i nie tylko – wyczytać możemy, że już w najbliższą sobotę o godzinie 17:00 przy ul. Konopnickiej w Miechowie ważny mecz. Ważny, bo gra lider z ekipą, która również na przysłowiowym „pudle” mocno stoi i już do samego końca ligi stać tam będzie. Przewaga Pilicy Wierbki nad czwartym Strumykiem Zarzecze to aż 10 punktów. Wobec tego, że do końca zabawy w popularnej SERIE A już tylko 3 kolejki, piłkarze z Wierbki niżej nie osuną się już na pewno. Mogą tylko pójść w górę tabeli, ale w tym zapewne będzie chciała im przeszkodzić miechowska Pogoń, która cel ma tylko jeden – awans.

Obie ekipy dzieli pięć punktów i drużyna rezerw Przeboju Wolbrom. W Miechowie wszyscy zdają sobie sprawę, że przybysze z Wierbki są zespołem nieobliczalnym, który każdego może ograć bez skinienia powieką. Podopieczni Krzysztofa Zawory pracują solidnie i koncentrują się na nadchodzącym wyzwaniu, ale zanim przejdziemy do kwestii typowo sportowych, to w bramie prowadzącej na obiekty stadionu wita nas plakat informujący o nadchodzącym piłkarskim wydarzeniu.

fot. ST

W klubie, choć to dopiero wczesne popołudnie pracowity piec gabinetowych kuluarów rozgrzany do czerwoności. Trwa wycinanie cegiełek okolicznościowych, przygotowywanie programu meczowego, ale międzyczasie dopina się też wiele innych ważnych kwestii związanych z logistyką treningów grup młodzieżowych i wyjazdów na ich mecze. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik i nie ma w tej kwestii żadnych dyskusji.

Oczywiście mocnego rygoru nie ma, jest luz, kupę śmiechu i nawet czas na pyszną sypaną kawę. Dobry „murzyn” smakuje najlepiej w takim właśnie kubku.

fot. IG

Na głównej płycie stadionu trwa wewnętrzny sparing grup młodzieżowych. Dzieciaki za piłką uganiają się, że aż miło popatrzeć. Klub ewidentnie żyje i to należy chwalić wszem i wobec. Kiedy słońce chyli się ku zachodowi na murawę, choć najpierw na poletko za jedną z bramek wychodzi ekipa seniorów.

fot. ST

Trener Krzysztof Zawora wita uśmiechem, ale ani na chwilę nie odrywa się od swoich obowiązków. Podchodzi do każdego treningu profesjonalnie, jakby właśnie od niego miało zależeć wszystko. Takie podejście udziela się zawodnikom, niby jest luz, ale jednak każdy wie po co tutaj przychodzi. Grać w Pogoni Miechów i reprezentować jej barwy to dla tych ludzi największy zaszczyt i największa wartość. Z takim podejściem, nawet w piłce amatorskiej można zdziałać cuda.

fot. ST

Na ten obiekt już jutro wybiegną ekipy Pogoni Miechów i Ospelu Wierbka. Gospodarze tego pojedynku ostatnio biją każdego rywala. Biją, bo zwycięstwa różnicą pięciu lub więcej goli tak właśnie trzeba nazywać. Ekipa z Wierbki do spotkania podejdzie podbudowana ostatnim domowym zwycięstwem ze Spartakiem z Charsznicy. Jak zawsze przy Konopnickiej lekkim faworytem będą biało-niebiesko-czerwoni, ale Wierbka to team, który nie klęka przed nikim. W Miechowie na pewno podejmie rękawice i będzie ciekawie.

Wracając z Grodu Gryfitów warto również zatrzymać się na ryneczku.

Pizza choć zostawia wiele do życzenia, to nie jest w stanie zepsuć dobrego smaku jaki przyniósł ten dzień.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST