Świat tenisa zapamięta 10 października jako bardzo smutną datę. Tego dnia zakończenie kariery ogłosił jeden z największych w historii tego sportu, Rafael Nadal. Hiszpan pożegnał się poprzez media społecznościowe, publikując filmik, w którym podaje przyczyny decyzji. Decyzji, której każdy się spodziewał, ale nikt nie mówił tego głośno. Ostatnie dwa lata w wykonaniu Hiszpana to ewidentny grymas bólu, który mogliśmy oglądać na korcie. Było to ciężkie zarówno dla Rafy, jak i wszystkich fanów wielkiego tenisisty.
38-letni Hiszpan wygrał 22 turnieje wielkoszlemowe, będąc niekwestionowanym Królem Paryża (14 wygranych!). Nadal jest mistrzem olimpijskim z Pekinu z 2008 r. w grze pojedynczej i z Rio de Janeiro z 2016 r. w grze podwójnej. Zwyciężył łącznie w 92 a w 36 turniejach z cyklu ATP Tour Masters 1000. Z reprezentacją Hiszpanii czterokrotnie zdobył Puchar Davisa (2004, 2009, 2011 i 2019). Rafa zawsze pozostanie kojarzony głównie z popularną „mączka”, na której czuł się jak ryba w wodzie. Specyficzne ślizgi, minięcia z forhendu, walka do ostatniej piłki – każdy fan tenisa zna to na pamięć. Dzisiaj, słuchając słów Nadala, mogliśmy poczuć wielki smutek, przypominając sobie, co on wyczyniał na kortach.
„Odchodzę na emeryturę z zawodowego tenisa. Ostatnie dwa lata były trudne. Nie byłem w stanie grać bez ograniczeń. To trudna decyzja. Zajęło mi trochę czasu, żeby ją podjąć, ale w życiu jest początek i koniec. To właściwy czas, aby zakończyć długą i o wiele bardziej udaną karierę, niż kiedykolwiek mogłem sobie wyobrazić”
Rafę zapamiętamy jako wybitnego tenisistę i wspaniałego człowieka. Początkowy, to skryty nastolatek, słabo mówiący po angielsku, aż po native speakera, strzelającego żartami, czującego się swobodnie poza kortem. Chłopaka z Majorki nie dało się nie lubić. Nadal, Federer, Djoković – możemy być dumni, mogąc podziwiać przez lata tę wspaniałą rywalizację wybitnych sportowców.
Rafa poinformował, że po raz ostatni zagra pod koniec listopada tego roku w Maladze, podczas turnieju finałowego Pucharu Davisa. Później pozostaną tylko wspomnienia po leworęcznym magu z Balearów.

