Wczoraj w Zedermanie odbył się w baraż o grę w olkuskiej A-Klasie w sezonie 2024/2025. Do walki stanął miejscowy Błysk i Słowik Olkusz.

Drużyna z Zedermana w zakończonym sezonie A-Klasy przez długi czas przeżywała prawdziwy horror. Jesienią nie zdobyła choćby punktu, masowo tracąc bramki. Błysk był na absolutnym dnie i zdawało się że nic nie jest w stanie uratować sezonu. W powiecie zastanawiano się nie nad tym, czy Zederman spadnie do B-Klasy (to zdawało się pewne), tylko czy pobije niechlubny rekord i zakończy sezon z zerową zdobyczą punktową?
Po rundzie jesiennej z klubem rozstał się trener Damian Biernat, który zatrudnienie znalazł w Słowiku Olkusz. W Zedermanie postawiono na zaprawionego w ligowych bojach – Roberta Bartusika. Popularny “Sagan” ściągnął do drużyny kilku zaufanych zawodników, a kluczowy był transfer bardzo doświadczonego Tomka Nalepy. Ostatnie lata ten klasowy piłkarz spędził w Laskowiance Laski, ale w przeszłości grał także na znacznie wyższym poziomie rozgrywkowym.

Mimo zmian z zespole – pierwsze kolejki rundy wiosennej nie zwiastowały dla Błysku nic dobrego. Drużyna przegrywała kolejne mecze, nawet z walczącym o ligowy byt beniaminkiem z Trzyciąża i Jangrota. Przełamanie przyszło dopiero w szalonym meczu z Prądnikiem Sułoszowa, zakończonym wynikiem 4:4. Od tego momentu Błysk punktował już regularnie, a kluczowa okazała się sama końcówka sezonu, w którym zespół zanotował cztery kolejne zwycięstwa. 15 punktów pozwoliło dosłownie w ostatnim możliwym momencie przeskoczyć w tabeli słabo spisującą się Dłubnię Trzyciaż/Jangrot, która tym samym po rocznym pobycie pożegnała się z A-Klasą.
Zupełnie inny sezon miał za sobą Słowik Olkusz. W B-Klasie odmłodzona i wzmocniona adeptami szkółki piłkarskiej Słowika, drużyna wygrywała mecz za meczem. W walce o pierwsze miejsce i tym samym bezpośredni awans rywalizacja toczyła się wyłącznie między olkuszanami, a Orłem Kwaśniów. Poza pojedynczymi porażkami, obie ekipy co kolejkę odprawiały B-Klasowych rywali z kwitkiem. W bezpośrednich starciach lepszy okazał się Kwaśniów, notując 2 zwycięstwa i remis (ze względu na małą liczbę drużyn rozegrano 3. rundy spotkań w olkuskiej B-Klasie).

Słowik musiał zadowolić się drugim miejscem w lidze i o ewentualnym awansie miał zadecydować baraż. Istotnym aspektem rywalizacji było miejsce rozegrania meczu – Słowik swoje spotkania gra na sztucznej murawie bocznego boiska na Czarnej Górze i tam zdecydowanie czuje się najlepiej. Analogicznie Błysk potrafił już nie raz zaskoczyć rywali na swoim charakterystycznym obiekcie. W tym aspekcie przewaga zdecydowanie po stronie gospodarzy.
Szczególnego “smaczku” barażowi dodawała osoba wspomnianego już trenera Damiana Biernata, który Błysk zamienił na Słowika i tym samym mógł wbić przysłowiowy “gwóźdź do trumny” jeśli chodzi o spadek Zedermana do B-Klasy. Nikt oczywiście trenera Biernata nie podejrzewał o złe intencje wobec Błysku – po prostu tak przewrotny bywa piłkarski los.

Mecz rozegrany został w słoneczne popołudnie w Zedermanie. Obie drużyny zaczęły ostrożnie, badając możliwości rywala. Z czasem zaczęła się jednak zaznaczać przewaga Błysku, który przejął kontrolę w środku pola. Stamtąd piłki wędrowały na skrzydła lub prostopadle wędrowały do napastników. Jedno z takich podań prawie zapachniało bramką. Sam na sam z bramkarzem Słowika znalazł się atakujący Zedermana, minął wychodzącego na przedpole golkipera i wydawało się że to musi być gol. Napastnik Błysku uderzył jednak tak, że piłka przetoczyła się tylko wzdłuż linii bramkowej. Kibice, których zasiadło tego dnia naprawdę sporo na trybunach, zawyli z zawodu.
Błysk w pierwszej połowie stworzył jeszcze kilka niezłych okazji. Po składnej akcji Zedermana strzał w środek bramki wyłapał bramkarz olkuszan. Chwilę później wybronił też rzut wolny. Słowik próbował konstruować ataki skrzydłami, ale brakowało konkretów. Dobrze interweniowali obrońcy Błysku albo zagraniom brakowało precyzji. Do przerwy 0:0.

W drugiej odsłonie mecz zdecydowanie się wyrównał. Przez blisko kwadrans żaden z zespołów nie potrafił wypracować sytuacji bramkowej. W końcu po kolejnej prostopadłej piłce za obronę, futbolówkę sprytnie odpuścił znajdujący się na spalonym napastnik Błysku, a jego kolega biegnący z głębi pola pognał za akcją i minimalnie przestrzelił z ostrego kąta.
Chwilę później przebudził się Słowik. Po składnej akcji piłka trafiła na 5 metr do pomocnika olkuszan, który stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy. Wydawało się że od razu uderzy, lecz postanowił mijać bramkarza i wtedy oddał strzał. Piłkę znakomitą interwencją z linii bramkowej wybił obrońcą Zedermana. To powinien być gol dla Słowika! Do końca zostało około 20 minut i zdawało się, że to będzie mecz tej jednej, decydującej bramki.

Gol padł nie z gry, lecz po rzucie wolnym. Z boku pola karnego faulował obrońca Słowika. Wrzutka ze stałego fragmentu, a niepilnowany w polu karnym zawodnik Błysku pakuje z bliska piłkę do bramki. 1:0 dla gospodarzy.
Od razu po wznowieniu Słowik mógł odpowiedzieć, ale piłkę posłaną za plecy obrońców wybił ofiarną interwencją bramkarz, uprzedzając napastnika z Olkusza. Ten sam zawodnik chwilę później mógł zdobyć gola sezonu. Po dośrodkowaniu, fantastycznie złożył się do przewrotki, ale na jego nieszczęście piłka odbiła się od słupka.

Czas uciekał więc Słowik musiał zaryzykować atak całym zespołem , a to sprawiło że coraz więcej miejsca robiło się za plecami olkuskich obrońców. Bezwzględnie wykorzystał to Błysk, który wyprowadził dwie zabójcze kontry.
Najpierw oko w oko z bramkarzem stanął kapitan Zedermana i pewnym strzałem po długim słupku podwyższył na 2:0. Chwile później błąd z pierwszej połowy odkupił napastnik Zedermana, który w bliźniaczej sytuacji 1 na 1 minął bramkarza gości i tym razem bez problemu umieścił futbolówkę w bramce. Zrobiło się 3:0 i było po meczu.

Wygrała drużyna tego dnia zdecydowanie lepsza piłkarsko, choć Słowik mógł prowadzić i kto wie jak wyglądałaby reszta meczu. Ostatecznie Błysk dokonał tego, co dwa miesiące temu wydawało się zwykłą mrzonką – drużyna “wyrwała się z piekieł” i zostaje w A-Klasie!

Ironia polega na tym, że zespół który stracił blisko 100 bramek w sezonie kończy go w dobrym nastroju, a gorzką pigułkę przełknąć musi Słowik, który 100 bramek zaaplikował ligowym rywalom. W tym temacie niby wszystko jasne, no ale właśnie niby… . Więcej o tym w najbliższym felietonie.
Z Piłką w Sercu (Szymon Klich)
Mecz barażowy o klasę A w sezonie 2024/25
22.06.2024r. Zederman
Błysk Zederman – Słowik Olkusz 3:0 (0:0)







