GieKSa lepsza od Słoników. Triumf Katowic w Niecieczy

Wtorkowy wieczór skrzyżował  w Pucharze Polski na kameralnym obiekcie w Niecieczy, miejscową Termalicę i GKS Katowice.

Zespół popularnych Słoników na chwilę obecną jest rewelacją rozgrywek na zapleczu ekstraklasy i tym samym podopieczni trenera Brosza są jednym z kandydatów do awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy.

Trener Górak w porównaniu z ostatnim ligowym meczem z Górnikiem desygnował praktycznie nowy garnitur swojej ekipy, składający się głównie ze zmienników, natomiast zespół gospodarzy ruszył do boju praktycznie w najmocniejszym zestawieniu.

Początek spotkania to wyraźna przewaga gospodarzy, która mogła przynieść zamierzony efekt w postaci bramki, ale tutaj katowiczanie mieli naprawdę dużo szczęścia.

fot. Adik Jura

W 13.minucie spotkania arbiter spotkania, Pan Urban z Warszawy dopatrzył się faulu Kasperkiewicza na Maku, który wychodził na czystą pozycję i ukarał zawodnika gospodarzy czerwoną kartką i dla przyjezdnych zrobiło się trochę więcej miejsca na murawie.

Po kilku minutach GieKSa grając w przewadze strzeliła pierwszą bramkę, której autorem był Jaroszek idealnie obsłużony wrzutką – Mateusza Kowalczyka.

Wydawać by się mogło, że goście po czerwonej kartce zdominują spotkanie, a tu nic bardziej mylnego. To zawodnicy Bruk-Betu grając w dziesięciu zdominowali pierwszą połowę i efektem tego była bramka do szatni dająca wyrównanie.

Po zmianie stron, obraz gry dalej nie uległ zmianie, gospodarze dalej atakowali, a Katowiczanie głównie skupili się na defensywie.

Przełomowym momentem tego spotkania była 61.minuta meczu, w której trener Górak wymienił aż czterech zawodników. Na placu gry pojawili się podstawowi w lidze gracze: Błąd , Bergiel, Rogala,  Repka.

Od tego momentu gra katowiczan stała na dobrym poziomie, czego efektem była szybko zdobyta bramka Jakuba Antczaka, która dała awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Podsumowując ten mecz, trzeba przyznać że między zmiennikami walczącymi o pierwszy skład GKS-u, a podstawowymi zawodnikami jest strasznie duża przepaść i trener Górak w tym aspekcie może mieć duży problem w dalszej części sezonu.

Podkreślić też trzeba, że było to dopiero drugie zwycięstwo GieKSy nad Niecieczą w dotychczasowych kilkunastu pojedynkach między tymi zespołami, gdzie zdecydowanie to właśnie Bruk-Bet nie leży drużynie z Katowic.

Z Piłką w Sercu (AdikJura)

Galeria zdjęć z meczy w wykonaniu AdikJura

***

24.09.2024r. Nieciecza (Puchar Polski)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – GKS Katowice 1:2 (1:1)

Bramki: Karasek 45 – Jaroszek 19, Antczak 66

Bruk-Bet: Chovan – Hilbrycht (74 Zawijśkyj), Isik, Kasperkiewicz, Spendlhofer, Wolski, Dombrowśkyj, Ambrosiewicz (46 Trubeha), Strzałek (18 Puticew), FaBbender (74 Zapolnik), Karasek (90 Mrosek).

GKS Katowice: Strączek – Czerwiński, Jaroszek, Klemenz, Komor, Marzec (Rogala), Antczak (90 Bród), Milewski, Kowalczyk (61 Repka), Galan (61 Błąd), Mak (61 Bergier).

Żółte kartki: Spendlhofer – Galan, Marzec.

Sędziował: Piotr Urban z Warszawy

Widzów: 2348 w tym 453 gości.

AdikJura
AdikJura