Nadszedł czas, na który wielu czekało niecierpliwie. Jedni po znakomitej rundzie jesiennej nie mogli doczekać się, aż wpłyną te wszystkie zaproszenia od potężnych akademii i klubów, inni po słabej jesieni (statystycznie – z różnych przyczyn) oczekiwali na pierwszy możliwy moment, aby sprawdzić się w nowym otoczeniu i zmienić klub lub akademię.
Nie wchodząc w szczegóły motywacji, jaką się kierujemy przy wyborze klubu lub akademii do dalszego rozwoju swojego lub dziecka, ale chciałbym zwrócić Państwa uwagę na jeden ważny szczegół: herb i nazwa nie grają!
Kiedyś rozmawiałem z kolegą, agentem, który wyraził zdziwienie, że rekomenduję ludziom kluby i akademie, tracąc czas na odpowiedni wywiad i dobór pod poszczególną osobę. Cytuję: dogadaj się z 2-3 i im polecaj, szybciej i więcej zarobisz. Każda z trzech stron będzie zadowolona: akademie / kluby, bo będą mieć kandydatów, rodzice, bo polecisz znaną markę, Ty, bo dodatkowo zarobisz.
Przestrzegam Państwa przed uogólnianiem. Każdy przypadek jest inny i właśnie dlatego nie odpowiadam na pytania zadawane na forach, jaki klub czy akademię polecić. To jest bez sensu!
W swoim e-booku „Jak dobrze wybrać klub” zwracam uwagę na to, co jest istotne w każdym przedziale wiekowym dla zawodnika i zawodniczki przy wyborze klubu lub akademii czy szkółki dla ich dalszego rozwoju. I uwierzcie mi – marka tej akademii czy klubu nie ma większego znaczenia!
Ale nie tylko ze względu na wiek należy różnicować wytyczne przy wyborze nowego miejsca pracy. Warto wziąć pod uwagę statystyki z ostatniej rundy, parametry fizyczne, osobę trenera, zawodników występujących w akademii czy klubie, ścieżkę rozwoju itd.
To wy, rodzice, najlepiej znacie swoje dzieci, więc przy wyborze klubu czy akademii na testy czy do transferu powinniście brać wszystkie kwestie piłkarskie i okołopiłkarskie pod uwagę, a jeśli kogoś słuchacie, to ten ktoś powinien chcieć was wysłuchać i zadać takie pytania, by najbardziej optymalnie dobrać kolejne kroki.
Pamiętajcie, że pojechać na testy czy zmienić klub jest łatwo – trudniej jest wyjść z patowej, ciężkiej sytuacji po nieprzemyślanym ruchu, a wtenczas najczęściej odpowiedzialność i działanie są na waszych barkach. Podpowiadaczy wtedy nie ujrzycie – większość chętnie wypina klaty do medali, ale żeby wspierać i pomagać w kryzysie – już niekoniecznie.
Dlatego mądrze i odpowiedzialnie podejmujcie decyzje w trosce o swoje dzieci!



Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta