Kiedy dochodzi do transferu?

Bardzo często już jest zbyt późno na reakcje i pozostaje czekać, że nowy klub zdecyduje się na finalizację sprawy i zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Zanim jednak to się stanie wasze dziecko musi zostać zarejestrowane w nowym klubie, a co za tym idzie wyrejestrowane w poprzednim. A kiedy to się może stać? Są dwie możliwości.

Jeśli mówimy o zawodowstwie to w chwili podpisania kontraktu poprzedzonego podpisaniem przez kluby umowy transferowej, bo na tej podstawie jest możliwa finalizacja sprawy. I nie ma znaczenia to, co jest mówione – liczy się to co na papierze. Do chwili podpisania umowy transferowej przez każdą z zainteresowanych stron nic nie jest pewne.

A co w przypadku amatora? Tutaj sytuacja jest bardziej skomplikowana. Kiedy decydujesz się oddać podpisaną DGA ufasz klubowi pozyskującemu, że dokończy formalności na czas. I o ile on nie musi się spieszyć o tyle wam, jako rodzicom i waszej pociesze, spieszy się by móc grać od początku rozgrywek i by być pewnym, że macie nowe miejsce na piłkarskiej mapie.

I kiedy kilka dni przed pierwszym meczem jesteście zbywani w klubie, nikt nie udziela wam wiążących informacji, a wy nie wiecie gdzie szukać rozwiązania zaczynacie się stresować. Pamiętajcie bowiem, że do chwili zarejestrowania zawodnika w nowym klubie tenże nie może być zgłoszony do rozgrywek. Jeśli więc klub pozyskujący nie zamierza (nie chce lub nie może) zapłacić ekwiwalentu za wasze dziecko to nie zarejestruje waszej pociechy do momentu podpisania umowy z poprzednim klubem, a w tego interesie jest zabezpieczyć swoje dobra, nie innego podmiotu.

Kiedy jest kryzys lub rodzic stawiany pod ścianą popełnia błędy zaczyna się „polowanie na czarownice”.

Zanim więc zaczniecie „wieszać psy” na kimś zastanówcie się, czyja to jest tak naprawdę wina – czy wy dopełniliście wszystkich formalności (m.in. poinformowaliście klub o wysokości ekwiwalentu, jaki należy opłacić, względnie przekazaliście prawdziwe informacje dotyczące podpisanych deklaracji za lata poprzednie, rodzajów i form transferów których przedmiotem było wasze dziecko w przeszłości, rozliczyliście się z całego sprzętu z poprzednim klubem itp.), czy nowy klub mając pełnię wiedzy wywiązuje się ze złożonych obietnic i zobowiązań?

Bardzo często klub odstępujący jest najmniej winny a najczęściej „obrywa” ponieważ ekwiwalent jest za wysoki – pytanie, czy to ten klub wprowadził obowiązujące stawki czy może zarząd PZPN?

Jeśli nie wiesz to szukaj odpowiedzi. Jeśli czujesz się zagubiony szukaj wsparcia. A jeśli działasz na własną rękę i wbrew podpowiedziom – uderz się w pierś. I zrób wszystko, by jak najkorzystniej dla swojego dziecka rozwiązać sprawę wyciągając wnioski z własnych błędów na przyszłość. Bo rozwiązania zawsze się znajdą (praktycznie zawsze) tylko należy zachować spokój i rozwagę a nie działać pod wpływem emocji czy podszeptów „życzliwych”.

Bartłomiej Zaręba
Bartłomiej Zaręba
Artykuły: 18

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta