Bezpieczeństwo na stadionach to temat, który dotyczy całego środowiska piłkarskiego – od wielkich aren Ekstraklasy po lokalne boiska IV i V ligi. Choć różnice w skali są ogromne, wszędzie chodzi o to samo: by kibice i zawodnicy mogli czuć się bezpiecznie.
Ekstraklasa – wysoki standard
Na poziomie Ekstraklasy obowiązują bardzo surowe wymagania PZPN. Kluby muszą mieć monitoring CCTV, elektroniczne systemy sprzedaży i kontroli biletów, wydzielone sektory dla kibiców, plan ewakuacji, zaplecze medyczne oraz wyszkolonych stewardów. Każdy mecz to duża operacja z udziałem Policji, ochrony i ratownictwa. Dzięki temu poważnych incydentów jest coraz mniej, a standard bezpieczeństwa stale rośnie.
IV i V liga – codzienna rzeczywistość
Na niższych szczeblach realia są zupełnie inne. Kluby działają na skromnych budżetach, a ich obiekty często mają prowizoryczne ogrodzenia, brak monitoringu czy systemów elektronicznych. Służby porządkowe to często wolontariusze, a opieka medyczna ogranicza się do podstawowych środków i zgłoszenia meczu do lokalnych służb. Małopolski ZPN i inne związki wymagają minimum – planu zabezpieczenia, kilku osób porządkowych i współpracy z Policją – ale w praktyce wiele klubów balansuje na granicy możliwości.
Inne zagrożenia, inne wyzwania
Ekstraklasa zmaga się z problemami dużych tłumów i zorganizowanych grup kibicowskich. W niższych ligach zagrożeniem bywa… brak barierek oddzielających widzów od boiska, zbyt mała liczba ochrony czy brak szybkiej pomocy medycznej. Skala ryzyka jest mniejsza, ale jego charakter bardziej prozaiczny – i nie mniej istotny.
Co można poprawić tanim kosztem?
Nie wszystkie rozwiązania z Ekstraklasy da się przenieść niżej. Są jednak działania, które realnie zwiększają bezpieczeństwo:
- prosty plan zabezpieczenia i drogi ewakuacyjne,
- krótkie szkolenie stewardów,
- zakup defibrylatora AED,
- współpraca z Policją i strażą pożarną,
- jasne zasady dla kibiców komunikowane przed meczem.
Rola związków i samorządów
PZPN i związki okręgowe powinny nie tylko nakładać obowiązki, ale także wspierać kluby – organizować szkolenia, przygotowywać wzory dokumentów czy współfinansować sprzęt. Lokalne samorządy i sponsorzy także mają tu ważną rolę do odegrania.
Podsumowanie
Różnice między Ekstraklasą a IV i V ligą są ogromne, ale wspólnym mianownikiem powinno być jedno: troska o bezpieczeństwo ludzi. Dlatego apeluję, by kluby – niezależnie od poziomu – traktowały kwestie zabezpieczenia meczów jako realną odpowiedzialność, a nie zło konieczne.
Piotr Grabarczyk
Członek komisji ds. bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich
Małopolski Związek Piłki Nożnej








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta