Kolejny problem Wisły. Raton na dłużej w Krakowie

Wszystko wskazuje na to, że Wisła Kraków już wie kto będzie jej bramkarzem w nowym sezonie. Kontrakt przedłużył się automatycznie – sam. Przynajmniej tak informuje Agencja Hiszpana – Alvaro Ratona. Oto właśnie jej klient wypełnił limit rozegranych 60% możliwych minut w tym sezonie. Mecz z Resovią choć rozegrany przez wiślaków w żenującym stylu dopełnił tę formalność zawartą w kontrakcie tego przeciętnego golkipera.

O problemach Wisły Kraków można pisać bez końca. O problemach między słupkami – również. Nie będziemy się już jednak pastwić nad tym klubem, bo jesteśmy nim ewidentnie zmęczeni, ale o tej ważnej informacji chcemy poinformować.

Kontrakt bramkarza Alvaro Ratona automatycznie został przedłużony do końca sezonu 2024/25. Taki zapis podobno widniał w kontrakcie Hiszpana, o czym wszem i wobec informuje agencja menadżerska tego golkipera. Raton wypełnił swój limit minut na zielonej murawie i tym samym ma problem swojej najbliższej przyszłości z głowy. Spędzi w Wiśle kolejny sezon, co powinno być dla niego informacją bardzo ważną, bo przecież nie od wczoraj wiadomo, że po popisach między wiślackimi słupkami – chętnych na jego usługi nie będzie.

fot. Wisła Kraków / FB/TT

Wisła oficjalnie jeszcze o tym nie poinformowała i nie przedstawiła podobnego obrazka z 2025 rokiem. W klubie chyba zdają sobie sprawę, że taki news wywoła kolejne frustrację wśród kibiców, którzy w ostatnim czasie mają przecież mocno za swoje.

Raton tylko na chwilę stracił miejsce w pierwszym składzie. To był okres, w którym Wisłę prowadził Mariusz Jop. Wtedy Hiszpan ustąpił miejsca Kamilowi Brodzie, który prezentował się zdecydowanie lepiej od swojego konkurenta. Niestety wszystko od góry nogami wywaliła kontuzja, której nabawił się Polak. To oznaczało powrót między słupki Ratona.

Nie chcemy być już złośliwi. Zawsze boli nas serce, kiedy tak mocno zasłużone kluby dla naszej piłki mają tak komiczne problemy. Mają, bo same sobie na swą głowę je sprowadzają. Jeśli prawdą jest co głosi agencja Hiszpana, to można tylko współczuć wszystkim kibicom Wisły Kraków. Ciężko jest zbudować normalną drużynę, kiedy między słupkami stoi przypadkowy człowiek i jeszcze ma się tam całkiem dobrze.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST