
Legion Bydlin gromi Bukowno i zasiada na tronie!
Wynik 6:1 może sugerować spokojne zwycięstwo Legionu, ale prawda była zupełnie inna – to był mecz, który dla faworyta rodził się w bólach. Bolesław Bukowno postawił w pierwszej połowie twarde warunki podopiecznym Marka Mandla.
Już od pierwszych minut „goście” z Bukowna postawili trudne warunki – agresywny pressing, wysoka intensywność, odważna gra. Legion został zepchnięty do obrony, a kilka groźnych ataków zmusiło zawodników z Bydlina do maksymalnego wysiłku.

W 15. minucie padła bramka dla Bukowna i był to zimny prysznic, który na dobre obudził piłkarzy Legionu.
Z minuty na minutę gra Bydlina zaczęła się zazębiać. Akcje były coraz składniejsze, ale wciąż brakowało tego ostatniego podania. W jednej z okazji Barczyk wyszedł sam na sam, jednak zbyt długo zwlekał i został zablokowany.
I wreszcie – 34. minuta. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, zamieszanie w polu karnym i Kamil Majewski z typową dla siebie precyzją – głową, z bliska, 1:1!

Końcówka pierwszej połowy to znów nerwowe chwile dla zawodników Legionu– Bukowno trafia w poprzeczkę. Ale zamiast zejść do szatni z remisem, Legion uderza jeszcze raz! Patryk Rotuski z cudownym podaniem między liniami i Dawid Tumiłowicz kończy akcję jak rasowy napastnik. Tuż po jego golu – sędzia kończy pierwszą połowę.
Druga część meczu to już pełna kontrola nad meczem i popis ofensywy Legionu.

Szymon Barczyk – koncert między 60. a 75. minutą! Dwa gole i wielka szansa na hat-tricka, ale jego strzał z rzutu karnego obronił świetnie dysponowany golkiper Bolesława.
Kolejne trafienia? Robert Mastalerz dopełnia dzieła po zespołowej akcji, a Dawid Tumiłowicz zamyka spotkanie sprytnym uderzeniem na 6:1.

Ten mecz miał wszystko: emocje, dramaturgię, piękne akcje i charakter, a po nim – Legion zasiadł na tronie.

Warto zauważyć, że mimo niesprzyjającej pogody na trybunach pojawiło się wielu kibiców. Ich doping zawsze dodaje skrzydeł!
(TK)
17.05.2025r. Klasa okręgowa, Kraków gr. 1 – Miechów
Legion Bydlin – MGHKS Bolesław Bukowno 6:1 (2:1)
Bramki: Majewski, Tumiłowicz (2), Barczyk (2), Mastalerz – Molenda
Sędziował: Marcin Soja z Czeladzi




