Mikołajkowy wieczór zorganizowany przez Akademię Młody Legion był czymś znacznie więcej niż tylko świątecznym spotkaniem. W hali Szkoły Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy ul. Legionów 32 w Bydlinie odbyło się wydarzenie, które na długo pozostanie w głowach i serach wszystkich uczestników.
W minioną sobotę w Bydlinie w jednym miejscu spotkało się wyjątkowe grono ludzi. W wydarzeniu wzięło udział blisko 120 dzieci, a także trenerzy, rodzice, sponsorzy i zaproszeni goście. Sala wypełniła się uśmiechami oraz radością młodych pasjonatów piłki nożnej, ubranych w zielone, klubowe koszulki

Całości towarzyszyła wyjątkowa atmosfera, której nie da się zaplanować ani stworzyć z dnia na dzień. Rodzi się ona z czasu, z cierpliwości oraz z niezliczonych godzin poświęconych klubowi. Z tygodni, z miesięcy i z lat pracy. Właśnie wtedy to wszystko jest prawdziwe i autentyczne, dokładnie tak jak tego wieczora w sali gimnastycznej bydlińskiej szkoły.
Wieczór w Akademii Młody Legion rozpoczął wyjątkowy występ Józefa Kulawika. Jego magiczna gra na trąbce wprowadziła wszystkich w świąteczny nastrój i była wspaniałym początkiem obchodów Dnia Świętego Mikołaja.

W rolę konferansjera wcielił się Karol Osowski, który równie pewnie, jak w pracy z Akademią, radził sobie z mikrofonem, prowadząc cały wieczór z dużym wyczuciem i urokiem.

Wspierany Justyną Muchą z lekkością i humorem stworzyli atmosferę przypominającą najlepsze prowadzenia takich spektakli przez duet Katarzyny Dowbor i Tomasza Kammela.

Wyjątkowym momentem wieczoru była wizyta Piotra Brożka. Były reprezentant Polski, legenda Wisły Kraków, pięciokrotny mistrz kraju, zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski, pojawił się wśród najmłodszych, rozdając autografy, pozując do zdjęć i odpowiadając na pytania dzieci.

Popularny „Pietia” swoją obecnością pokazał, że wielka piłka zaczyna się od małych marzeń i codziennej pracy.

Kto wie, być może właśnie na tej gimnastycznej sali tego wieczora byli jego przyszli następcy. A nawet jeśli nie, to jedno jest pewne: z tych dzieci wyrosną porządni, świadomi ludzie, wychowani w duchu sportowych wartości.

Warto i należy to mocno podkreślić, że mogą być dumni z warunków, jakie do uprawiania piłki nożnej stworzyli im ludzie z klubu. Mają wszystko i teraz reszta jest już w ich nogach i głowach.
Ogromne emocje wzbudził również pokaz Macieja Kryski, mistrza freestyle football. Jego występ przyciągnął uwagę zarówno dzieci, jak i dorosłych, pokazując, że piłka nożna to nie tylko rywalizacja i wynik, ale także kreatywność, swoboda i radość z gry.

Efektowne triki, pełna kontrola nad piłką i bezpośredni kontakt z publicznością sprawiły, że najmłodsi z zapartym tchem śledzili każdy ruch Maćka. Nie miało żadnego znaczenia, że parkiet był śliski, obuwie nieidealne, a nagłośnienie sprawiało problemy. Czarował futbolówką tak, że nikt nie chciał, by ten występ dobiegł końca.

Podczas Mikołajkowego wieczoru dzieci z Akademii Młody Legion nie tylko piłką żyły i dobrze, bo podobno co za dużo to niezdrowo.

Zanim dzieciaki oddały się konsumowaniu pysznych ciast, babeczek i domowych wypieków przygotowanych przez ich kochanych rodziców to w ruch poszły ich ręce i wyobraźnia.

Warsztaty plastyczne przygotowane przez Stowarzyszenie Młodzi i Kreatywni cieszyły się ogromną popularnością. Szczególnie ozdabianie bombek było strzałem w tzw. dziesiątkę. Świąteczne ozdoby, dekoracje i różne cuda na kiju sprawiły, że w oczekiwaniu na głównego aktora jakim był pędzący wprost z Laponii Święty Mikołaj. Nie było czasu na nudę, a tylko na dobrą zabawę.

Dodatkową atrakcją wieczoru była fotobudka, która dostarczyła dzieciom (i nie tylko!) mnóstwo radości. Świąteczne rekwizyty, uśmiechy i wspólne zdjęcia stały się piękną pamiątką tego wyjątkowego spotkania.

Kiedy kulinarno-plastyczne szaleństwa dobiegły końca, nadszedł moment, na który wszyscy czekali najdłużej. Do sali zawitała prawdziwa gwiazda. Tym razem wcale nie piłkarska.

Z krainy śniegu, reniferów i pięknych zórz polarnych do Bydlina wpadł sam Święty Mikołaj. Nie przyszedł jednak do miejscowej „podstawówki” aby pobierać lekcję od tamtejszego grona pedagogicznego. Cel miał jeden: nieść radość, a radość to prezenty!

Od tej chwili rozpoczęło się prawdziwe prezentowe szaleństwo, a paczki pełne niespodzianek trafiły do wszystkich dzieciaków i trenerów Akademii wywołując mnóstwo radości.

W tym przypadku piłka nożna znów na chwilę zeszła na drugi plan, ale trudno się dziwić.

Mikołajkowy wieczór Akademii Młody Legion był także pięknym momentem i idealną okazją, aby podziękować wszystkim, którzy tworzą wspólnotę Legionu: działaczom, trenerom, rodzicom, sponsorom i przyjaciołom klubu.

To wszystko nie byłoby możliwe gdyby nie: EL-Logic Grzegorz Kulawi, CHINT, Kurier Team 2000 Stanisław Chłosta, Firma Handlowo-Usługowo-Budowlano-Transportowa Paweł Mstowski, Salon Wnętrz Anna Mędrek, Opon-Jar Jarosław Barczyk, Tascore Katarzyna Madej, Szczelinex Kazimierz Gawron, Maro Roman Chłosta, Agnus Sylwester Baran, Anika Anna Karczmarczyk, Wolbet Waldemar Kuś, Zdzisław Kuś oraz Marmus Marcel Musiał.

Tego wieczoru, podczas spotkania z dzieciakami z Akademii Młody Legion nie zabrakło znamienitych gości: Poseł na Sejm RP Pani Agnieszka Ścigaj, Starosta Powiatu Olkuskiego Pan Bogumił Sobczyk, Radny Gminy Klucze Pan Dawid Wolny, Sołtys Bydlina Pani Karolina Mędrek, Centrum Usług Społecznych w Kluczach, Dyrektor SP w Bydlinie Pan Paweł Milanowski, Zastępca Dyrektora SP w Bydlinie Pani Marzena Wojtacha (żona Henryka, który Legionowi dusze i serce oddał), Prezesa Stowarzyszenia „ULKS Legionik” Pani Ewelina Góral oraz Prezesa Stowarzyszenia „Młodzi i Kreatywni SMYK” Pani Justyna Rembek.
Z całą stanowczością śmiało można stwierdzić, że Akademia Młody Legion to dziś wizytówka regionalnej piłki młodzieżowej i przykład tego, jak mądrze oraz długofalowo pracować z dziećmi. To projekt zbudowany przez ludzi, którzy klubem oddychają 24 godziny na dobę. Dla nich Legion to coś więcej niż lokalna akademia czy miejscowy klub. To drugi dom, ukochane i długo wyczekiwane dziecko.

Nie sposób nie docenić tej codziennej, mozolnej, cierpliwej pracy, która nie zawsze jest widoczna na pierwszy rzut oka, ale przynosi realne efekty wychowawcze i sportowe. Dla takich obrazków jak podczas Mikołajkowego spotkania jasne staje się to, że warto i że można. Ogromne słowa uznania należą się całemu zespołowi ludzi tworzących to miejsce. Tu się chce być i chce się wracać. Bez Was to wszystko by się nie stało!








Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta