Nie można wyjść ot tak, w połowie snu i w pół marzenia. Legion Bydlin wróci, jeszcze mocniejszy

Gdy dziś spoglądamy na tabele seniorskich, regionalnych lig, od razu widać jedno. Brakuje Legionu Bydlin. I to nie jest zwykły brak. Jeszcze niedawno był to najwyżej grający klub z podokręgu Olkusz. Klub, który po prostu robił swoje i robił to dobrze. Może właśnie dlatego zamiast zwykłego kibicowania często pojawiała się w ludziach zazdrość i szybkie przepowiednie, że „zaraz się skończą”. Legion się nie skończy, zresztą zaraz wraca. Wyszedł tylko na chwilę.

Bo w Bydlinie przez ostatnie lata naprawdę udało się zbudować coś konkretnego. Stabilny zespół, ambicję, poziom sportowy, który wyciągał ten klub wyżej niż większość w okolicy była w stanie sięgnąć. To nie był przypadek. Za tym stała praca, zaangażowanie i ludzie, którym się chciało. Za tym stały też przede wszystkim nakłady finansowe, które nie wzięły się z nieba.

I jak to często bywa w takich historiach, nie zawsze szło za tym uznanie. Bo gdy ktoś robi coś ponad stan, to zamiast docenienia pojawia się gadanie: że „dlaczego oni”, że „jakim cudem”, że „zaraz spadną”. Taka nasza lokalna mentalność. Zamiast się cieszyć, że ktoś ciągnie poziom w górę, łatwiej podcinać skrzydła. A przecież to właśnie takie kluby i tacy ludzie powinni być powodem do dumy dla całego środowiska.

Decyzja o wycofaniu Legionu z V ligi na pewno nie była łatwa i pewnie nałożyło się na nią wiele rzeczy. Także to zmęczenie całym otoczeniem. Ale ważne jest jedno: w Bydlinie nikt nie powiedział ostatniego słowa. Seniorska piłka zniknęła tylko na moment. Klub działa, trwa nabór. Legion wróci od nowego sezonu.

fot. Legion Bydlin/FB

Zresztą, niedawny mecz „młodość kontra doświadczenie” pokazał coś bardzo istotnego. Z jednej strony młodzi z Akademii, z drugiej – wszystkim dobrze znane twarze, które jeszcze niedawno stanowiły o sile zespołu.

fot. Legion Bydlin/FB

Fajna atmosfera, w której stare dobre czasy mieszały się z przyszłością klubu. Bo Legion fundamenty ma solidne. Prężnie działająca Akademia tylko patrzeć jak będzie dostarczać do drużyny seniorskiej zawodników, którzy będą wartością dodaną. Stąd o losy klubu można być spokojnym. To się uda.

fot. Legion Bydlin/FB

Dzisiaj Legionu Bydlin w seniorskich rozgrywkach nie ma w tabeli, ale to tylko chwilowa pauza. A jeśli ktoś w ostatnich latach zrobił w lokalnej piłce coś wartościowego, to właśnie tam. To przede wszystkim tam! I takie miejsca trzeba wspierać, a nie zniechęcać, bo bez nich i bez takich ludzi piłka szybko stanie się nieistotna. Łatwiej pograć przecież w telefon i komputer. I co dalej? Zostanie tylko „gadanie”, że kiedyś to było.

Jak kiedyś śpiewał nieodżałowany Felicjan Andrzejczak, którego Jolkę nuci od lat cały kraj: „nie można wyjść ot tak, w połowie snu i w pół marzenia”. Legion wróci, jeszcze mocniejszy.

ST

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta