Nie tylko w Krakowie przy ul. Kałuży, ale także w Ostrężnicy odbyło się noworoczne granie w piłkę. Nie był to zwykły mecz, bo choć gole w nim padały to liczyło się przede wszystkim to, że można było się spotkać i pobyć ze sobą w takim gronie. Przyjemne połączone z pożytecznym wypadło lepiej niż bardzo dobrze. Katarzyna Kozak, która zarządza Jutrzenką była dumna, bo i miała z czego.
Zazwyczaj o tej porze roku mamy śnieg, ale nie tym razem. 1 stycznia 2025 roku próżno go było szukać w naszych rejonach. W Ostrężnicy na boisku miejscowej Jutrzenki nie było go na pewno. Sprawdzili to ludzie, którzy tego dnia stawili się na murawie miejscowego klubu i po raz kolejny zagrali noworocznie w piłkę.

Przyjść i zagrać w piłkę mógł każdy. Ciężko powiedzieć, że tego dnia o godzinie 12:00 słońce było w zenicie, ale mocno przebijało się przez chmury. Trener Jan Kozak i prezes Klubu – Katarzyna Kozak, powitali wszystkich zebranych, wygłosili orędzie noworoczne i można było kopać piłkę bawiąc się przy tym znakomicie.
My jako Jutrzenka organizujemy mecz Noworoczny, ale każdy może przyjść zagrać. Zawsze wspierają nas w tym „oldboje” z powiatu krakowskiego, chrzanowskiego i olkuskiego. Był także zawodnik Libiąża, który chciał pokopać. Chodzi o to, żeby nowy rok zacząć od odrobiny ruchu.
Katarzyna Kozak – Prezes LKS Jutrzenka Ostrężnica

Frajdy było co niemiara, a pierwszego gola w 2025 roku zdobył Franciszek Rozmus, który z dumą reprezentował tego dnia przedstawicieli oldbojów z powiatu olkuskiego, chrzanowskiego i krakowskiego. Ubrani tego dnia w zielone znaczniki mieli szczęście, że właśnie Franciszka w swoje szeregi zwerbowali. Oprócz gola premierowego dorzucił jeszcze cztery i jego drużyna triumfowała w stosunku 6:4.
Wynik tego dnia nie był najważniejszy. Trener Jan Kozak w swoim przemówieniu życzył wszystkim zebranym zdrowia, był dumny, że udało się spotkać właśnie w takim gronie i wyraził nadzieję, że za rok znów ta sztuka się uda i nikogo nie zabraknie. Trzeba w to wierzyć, choć życie zwłaszcza w obecnych czasach bywa nieprzewidywalne.

Głównych organizatorów wydarzenia, a więc Panią Prezes Katarzynę Kozak i Trenera Jana – wsparła tego dnia firma cateringowa „Finezja” oraz sołtys Krzysztof Surowy.
Mecze odbywały się już w deszczu, śniegu, mrozie, ale najważniejsze dla nas jest to żeby się spotkać, złożyć życzenia, zagrać mecz, a potem zagrzać się żurkiem, który również jest tradycją. Do tej pory był to żurek w wykonaniu mojej teściowej. W tym roku dużą pomoc okazał nam Sołtys Ostrężnicy Krzysztof Surowy oraz Firma cateringowa Finezja Justyny Knapczyk. To wydarzenie organizujemy cyklicznie, bo dzięki temu ludzie się integrują.
Katarzyna Kozak – Prezes LKS Jutrzenka Ostrężnica
W drużynie, która zarzuciła na swoje ciała zielone znaczniki zagrali: Kozak Jan, Rozmus Franciszek, Lach Artur, Filipek Marcin, Kawala Mateusz, Stryczek Dawid, Bartosik Wiktor, Bartosik Łukasz, Domagała Adam, Chucherko Łukasz, oraz Maciej i Kamil.
Bez narzutek zagrali: Knapczyk Kamil, Michalski Leszek, Dąbek Paweł, Godyń Michał, Ostrowski Wiesław, Pałka Tomasz, Szymula Paweł, Łuszcz Paweł, Kawala Paweł, Woźniczko Jacek, Kołodziejczyk Paweł i Gęgotek Dariusz.
Spotkanie sędziował: Adam Dura.
Nam pozostaje życzyć zebranym na noworocznym meczu w Ostrężnicy, żeby w 2026 roku ich grono tylko wzrosło. Brawa za pomysł, chęci i czyny. Wszystkiego dobrego!



