Podsumowanie weekendu 14-15 Październik

Za nami połowa października, a więc jesteśmy już dawno poza półmetkiem rundy jesiennej. Tak jak od sierpnia, miniony weekend obfitował w sporo grania, a przy tym byliśmy świadkami kilku niespodzianek z udziałem drużyn reprezentujących olkuską piłkę. Zapraszamy na podsumowanie ostatnich wydarzeń.

V LIGA – grupa zachodnia

Na tym szczeblu mamy dwóch reprezentantów. KS PKM Olkusz w tygodniu poprzedzającym wyjazd do Modlnicy zmienił trenera. Ustępującego Bartosza Gawła ostatecznie zastąpił Jarosław Rak, jednak tym razem efekt „nowej miotły” nie zadziałał jak należy, bowiem olkuszanie ulegli Błękitnym. KS przegrywał już 0:3, następnie złapał kontakt z rywalem, jednak czarę goryczy przelała czwarta bramka dla miejscowych. Bramka kuriozum – samobójcze trafienie głową Majewskiego z dobrych dwudziestu kilku metrów, po dalekim wykopie przez bramkarza z podkrakowskiej Modlnicy. Do właściwej siatki ze strony olkuszan trafili natomiast Wcisło i Maciasz, ale marne to pocieszenie, mając na względzie powrót do domów z pustymi rękami. Z pewnością nie tak debiut na ławce trenera Raka wyobrażali sobie wszyscy sympatycy KS-u. Ale i przecież debiutancki dwumecz selekcjonera Probierza miał również wyglądać nieco inaczej…

W zdecydowanie lepszych humorach po 10. kolejce są zawodnicy Spójni Osiek-Zimnodół-Zawada, którzy w poprzednich dziewięciu próbach ani razu nie potrafili sięgnąć po wygraną, a po wizycie w Kocmyrzowie podwoili swoje punktowe konto. Podopieczni Mariusza Porębskiego do tej pory w kilku przypadkach mogli mówić o braku szczęścia, ale tym razem, fortuna była już po ich stronie. Wszystko co najważniejsze na boisku Sokoła, wydarzyło się w ostatnich dwudziestu minutach, kiedy to padły trzy gole i posypały się kartki. Każde trafienie poprzedziło dośrodkowanie z rzutu rożnego. Najpierw dwukrotnie w roli głównej wystąpił Graja, który stał tam gdzie powinien i głową skierował piłkę do siatki kocmyrzowian. Kilka minut później, po kolejnym stałym fragmencie gry, nominalny obrońca Spójni przeszedł drogę „od bohatera, do zera”, po tym jak po ostrej wrzutce, wpakował futbolówkę do własnej bramki. Akcja meczu to ponownie korner, po którym piłka trafiła pod nogi Jakuba Wolnego, który długo się nie zastanawiając przymierzył tuż przy słupku, tak że, golkiper Sokoła nie miał szans na skuteczną interwencję, tym bardziej, że po drodze był jeszcze delikatny rykoszet.

Mimo zwycięstwa, Spójnia nie wydostała się z dna tabeli, jednak do Orła Piaski Wielkie, Karpat Siepraw i … KS-u Olkusz traci już raptem jeden punkcik. Liderem klasyfikacji jest Pcimianka Pcim, która obok czwartej w zestawieniu Radziszowianki Radziszów, w tym sezonie jeszcze nie przegrała.

BŁĘKITNI MODLNICA 4-2 KS OLKUSZ
SOKÓŁ KOCMYRZÓW 1-2 SPÓJNIA OSIEK-ZIMNODÓŁ-ZAWADA

KLASA OKRĘGOWA – grupa I

W „okręgówce” ubiegły weekend upłynął pod znakiem dziewiątej serii gier. Beniaminek z Lasek najpierw dwukrotnie odrabiał straty, potem za sprawą Majchrzaka objął nawet prowadzenie w meczu z Piastem Wołowice, by koniec końców zanotować już piąty tej jesieni remis. Wynik 3:3 nie krzywdzi żadnej ze stron, ale na pewno także nie daje pełnej satysfakcji. Podziałem punktów kończyły się również potyczki w Bydlinie i Przegini. Legion nie dał rady skruszyć muru postawionego przez zespół z Niedźwiedzia (0:0), natomiast Promień nie utrzymał skromnego prowadzenia w meczu z Piliczanką (1:1). Jak nietrudno zgadnąć, także i w tych lokalizacjach ciężko było mówić o pełni szczęścia.  O ile punkt zawsze jest punktem i należy go szanować, to już porażka i to do zera – 0:4 boli zazwyczaj mocno. W takich rozmiarach lekcję futbolu w Kluczach na stadionie Przemszy odebrali zawodnicy z Bukowna, którzy obecnie w tabeli klasy okręgowej są najniżej z drużyn Podokręgu Olkusz. Nie tylko Przemsza miała powody do świętowania w ostatnich godzinach. Pełną pulę za wyjazdową wygraną w Bęble (2:0) zgarnęli też piłkarze pracujący pod okiem Radosława Koterby, a więc Przebój Wolbrom. I to właśnie wolbromianie w tym momencie pełnią rolę wicelidera (21 pkt.), miejsca na szczycie zestawienia ustępując jedynie niepokonanej Zieleńczance Zielonki. (23 pkt). Blisko Przeboju znajduje się Legion (20 oczek), a tuż za podium plasuje się Przemsza (17 pkt.).W dalszej kolejności Promień (14 pkt.), Piliczanka (10 pkt.), Laskowianka (8 pkt.) i na trzecim od końca miejscu Bukowno (7 pkt.).

LEGION BYDLIN 0-0 NIEDŹWIEDŹ NIEDŹWIEDŹ
PROMIEŃ PRZEGINIA 1-1 PILICZANKA PILICA
LASKOWIANKA LASKI 3-3 PIAST WOŁOWICE
PRZEMSZA KLUCZE 4-0 BOLESŁAW BUKOWNO
ZIELEŃCZANKA ZIELONKI 1-1 MKS NOWA PROSZOWIANKA
SKAŁA 2004 SKAŁA 2-0 ŚWIT KRZESZOWICE
ORZEŁ BĘBŁO 0-2 PRZEBÓJ WOLBROM

A-KLASA

W 9. kolejce zdecydowanie lepiej radzili sobie gospodarze, którzy wygrali pięć z siedmiu spotkań podczas ubiegłego weekendu. Wśród triumfatorów na własnym terenie znalazł się Przebój II Wolbrom, który pewnie 4:0 ograł Błysk Zederman. Symboliczne starcie „Dawida z Goliatem” nie miało większej historii. Faworyt zrobił co do niego należało kosztem zespołu, który jesienią kompletuje same porażki. Liczbę strzelanych goli – 4, upodobało sobie znacznie większe grono drużyn goszczących na swoich obiektach rywali. Solidarnie po 4:1 wygrywali bowiem: Ospel Wierbka z Prądnikiem Sułoszowa, Piliczanka II Pilica z Wielmożanką Wielmoża oraz Strumyk Zarzecze z Centurią Chechło. Zwycięstwa miejscowych uzupełnił triumf 2:0 Spartaka Charsznica nad Pogonią Miechów, czyli stulatką, która po sześciu kolejnych zwycięstwach, w dwóch ostatnich meczach nie zdobyła nawet punktu i przez to spadła ze szczytu tabeli na trzecie miejsce. Jak powinno się grać na wyjazdach pokazali za to zawodnicy z Żarnowca oraz Trzyciąża. Trzy Korony po zaciętym boju wywiozły trzy oczka z Wielkanocy (2:1 ze Spartakiem), natomiast Dłubnia, w starciu beniaminków 2:0 wygrała w Bukownie, przeskakując w tabeli rezerwę MGHKS-u.

OSPEL WIERBKA 4-1 LKS PRĄDNIK SUŁOSZOWA
STRUMYK ZARZECZE 4-1 CENTURIA CHECHŁO
BOLESŁAW BUKOWNO 0-2 DŁUBNIA TRZYCIĄŻ JANGROT
PRZEBÓJ WOLBROM 4-0 BŁYSK ZEDERMAN
SPARTAK CHARSZNICA 2-0 POGOŃ MIECHÓW
PILICZANKA PILICA 4-1 WIELMOŻANKA WIELMOŻA
SPARTAK WIELKANOC 1-2 TRZY KORONY ŻARNOWIEC

B-KLASA

Wszystkie cztery spotkania w popularnej „Serie B” w myśl zasady – pamiętaj, aby dzień święty święcić –  rozegrano w niedzielę. Faworyci nie zawiedli. Lider z Olkusza, a więc OKS Słowik nie pozostawił złudzeń Czaplom Czaple Małe/Przybysławice, wygrywając na ich obiekcie aż 8:1. Równie pewnie, choć nie tak wysoko (4:0), Orzeł Kwaśniów Górny poradził sobie w Wierzchowisku z Trzema Bukami. W bezpośrednim ornitologicznym pojedynku na linii Słowik – Orzeł status quo. Oba zespoły mają w swoich dorobkach po sześć zwycięstw, jednym remisie i porażce, a co za tym idzie także i po 19 punktów. W bardzo krótkiej grupie pościgowej znajduje się Przemsza II Klucze, która w weekend „tylko” zremisowała 1:1 z rezerwą V-ligowego KS-u PKM Olkusz. Komplet wyników z 8. kolejki uzupełnia ten z potyczki Hetmana Dłużec z Unią Jaroszowiec – 3:7. Uspokajamy, że grano w futbol, nie w hokeja. Po prostu kwintesencja Klasy B – mecz na „tak”, gdzie ofensywa wzięła górę nad obroną. Albo jeszcze inaczej… Był to doskonały przykład, że najlepszą obroną jest atak.

TRZY BUKI WIERZCHOWISKO 0-4 ORZEŁ KWAŚNIÓW
CZAPLA CZAPLE MAŁE 1-8 SŁOWIK OLKUSZ
HETMAN DŁUŻEC 3-7 UNIA JAROSZOWIEC
PRZEMSZA II KLUCZE 1-1 KS OLKUSZ II

Z Piłką w Sercu (PK)

KT
KT