Powołania na wrześniową Ligę Narodów

Michał Probierz nie jest człowiekiem nudnym. Nigdy nie wiadomo, co może mu przyjść danego dnia do głowy. Kiedyś wymyślił ogłoszenie powołań w klubie golfowym czy narzekał na brak lotniska w Białymstoku. Tym razem nie było jakichś większych kontrowersji, co najwyżej jedno zaskoczenie.

Dokładnie o godzinie 16.00 media społecznościowe polskiego związku, ogłosiły listę z nazwiskami wybrańców „polskiego Pepa”.

Wśród grupy piłkarzy, nie ma już Wojciecha Szczęsnego, który dzisiaj ogłosił smutną wiadomość o zawieszeniu rękawic na kołku. Jest za to trzech debiutantów: świetnie radzący sobie zza Oceanem, Mateusz Bogusz, bramkarz Lecha Poznań, Bartosz Mrazek oraz największe zaskoczenie – Mateusz Kowalczyk, którego kojarzą tylko zorientowani kibice ekstraklasy. Jest to piłkarz Broendby, obecnie grający na wypożyczeniu w GKS-ie Katowice, a stawiający pierwsze kroki w ŁKS-ie. Niedzielni fani okrągłej futbolówki bez wątpienia musieli wpisać tę frazę w wyszukiwarce google.com. Poza tym, nazwiska znane z Euro, selekcjoner nie przeprowadził rewolucji październikowej ani nie odkrył nowego kontynentu.

Piłkarze mają trenować na obiektach warszawskiej Legii w Książenicach, gdzie w powyższym składzie rozegrają dwa mecze w Lidze Narodów – 5 września ze Szkocją i 8 września z Chorwacją.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

kowal
kowal