Ptasie radio. Powrót Szpaka

Już w najbliższy wtorek znów przywita nas jego legendarny głos. W zapomnienie pójdą wszystkie jego gafy, błędy i pomyłki. W naszych domach przy okazji ważnych wydarzeń piłkarskich był przecież zawsze. Będzie znów i teraz. W Cardiff nasza reprezentacja zmierzy się z Walią o awans do Euro 2024 w Niemczech. Będzie to pierwszy mecz dla popularnego „Szpaka” od pamiętnego finału Mistrzostw Świata 2022, w którym Argentyna zmierzyła się z Francją.

Nikt nie ma wątpliwości, że ten właśnie mecz będzie najważniejszym spotkaniem w ostatnich miesiącach dla naszej kadry i całej piłki. Od niego zależy bardzo wiele. Brak naszej „Repry” na karnawałowym piłkarskim balu u zachodnich sąsiadów będzie ogromny ciosem dla całej polskiej społeczności piłkarskiej. Doskonale wiedzą o tym także w PZPN-ie, który ostatnio nie ma dobrego czasu, a wpadek na swoim koncie coraz więcej. Niedostatki, błędy i różnego rodzaju wpadki – powinna przykryć swoją dobrą grą kadra narodowa. Lud zawsze łagodniej patrzy na wszystko, kiedy reprezentacja wygrywa, a przecież już za rok z małym okładem wybory, które albo zdmuchną ze stołka obecne władze, ale pozostawią je przy życiu. Wyniki kadry będą tutaj mocnym argumentem przy rozdawaniu wyborczych kart.

Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju

I wtedy właśnie pojawia się On. Choć miał to już rzucić w diabły i odpoczywać. Ciągnie jednak wilka do lasu. Może to i dobrze, bo jeśli na murawie będzie nudno to wiadomo, że za mikrofonem nudy nie będzie.

TVP Sport potwierdziła wczoraj, że mecz Walia-Polska z dziupli komentatorskiej skomentuje Dariusz Szpakowski. Legenda mikrofonu, wielki dziennikarz, który swoją przygodę z piłką rozpoczął w 1976 roku.

I co z tego, że czasem przywita się z nami nie swoim nazwiskiem? Tak było podczas meczu w Manchesterze, gdzie przedstawił się ludziom jako Dariusz Ciszewski. Wybrnął sprytnie, bo przecież na tym stadionie w Teatrze Marzeń człowiek ma prawo zapomnieć jak się nazywa. Co z tego, że myli czasem Messiego z Maradoną? Przecież i ten i ten to wielcy, choć mali ciałem – argentyńscy geniusze futbolu. I nic też to, że czasem indywidualną akcję przeprowadzi cały zespół. Mylić się jest przecież rzeczą ludzką, a nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

Nadajemy audycję z ptasiego kraju

W meczu z Estonią – Dariusz zasiadł w studio w roli eksperta. PGE Narodowy zna dobrze jak własną kieszeń, ale i stadion w Cardiff nie jest mu obcy. Komentował stamtąd wiele razy. Jego partnerem przy mikrofonie będzie Marcin Żewłakow.

26 marca to dzień, w którym poznany odpowiedź na najważniejsze pytanie jakie zadają sobie wszyscy kibice piłkarscy w Polsce. Czy Polska zagra na Euro 2024? Nie ma też wątpliwości, że jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to ewentualne pomyłki, błędy i przejęzyczenia Dariusza szybko pójdą w niepamięć. Ewentualna porażka, każdą z nich wytknie do granic możliwości. Lud w takich sytuacjach nie zna litości, a i wielu niepowodzenie zrzuci właśnie na barki „Szpaka”. Przecież podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

Jak skończy się ta leśna audycja? Na odpowiedź musimy poczekać jeszcze 3 dni. Zakończy ją zapewne solidne podsumowanie, bo Dariusz w takowych się lubuje. Kwestia tylko czy więcej w nim będzie laudacji pogrzebowej, czy może weselnego wychwalania.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST