W życiu już wszystko wymyślono, ale w czasie cofnąć się podobno nie da. Na szczęście tylko podobno. Wisła Kraków w Rerto Lidze to czar dawnych dni i zaspokojenie ciekawości jak to było w dawnych latach. Ano właśnie tak!
Po euforii związanej z założeniem drużyny Wisły Kraków i licznych publikacjach nadszedł czas próby – pierwsza weryfikacja poziomu piłkarskiego wiślackiego zespołu.

Przeciwnik niełatwy, bo od debiutanckiego sezonu trzymający się w górnej połowie tabeli, a ostatnie rozgrywki zakończył na 4. miejscu, ustępując jedynie drużynom ze Lwowa i mistrzowi – dominatorowi – Strzelcowi Białystok.

Mecz tradycyjnie poprzedziło odśpiewanie hymnu Polski oraz klubowego hymnu Wisły Kraków, a pierwsze kopnięcie piłki wykonał Antoni Szymanowski – legenda Białej Gwiazdy i ambasador projektu Wisły w Retro Lidze.

Debiut w trudnych warunkach
Drużyna Wisły Kraków składała się z wielu debiutantów, którzy po raz pierwszy mieli okazję zagrać razem na dużym boisku. Dodatkowym wyzwaniem była gra historyczną piłką, która znacząco różni się od współczesnych, dopracowywanych w laboratoriach futbolówek. Już od pierwszych minut było jasne, że Wisłę czeka trudne spotkanie.

Przeciwnik umiejętnie wybijał wiślacką linię pomocy z rytmu, a jego ataki raz po raz sunęły na bramkę Mariusza Szewczyka. W wyniku błędu środkowego obrońcy Victoria Sosnowiec szybko objęła prowadzenie. Świetnie bite stałe fragmenty gry – zwłaszcza rzuty rożne – sprawiały wiślakom duże problemy i już po 15 minutach przegrywali 0:2. Tym razem po precyzyjnym strzale głową.
Historyczny gol dla Wisły Kraków!
Od 30. minuty, po ofensywnych zmianach trenera Heretyka, Wisła zaczęła przejmować inicjatywę. Wtedy to Krzysztof Grudnik, jeden z najlepszych zawodników Wisły w tym meczu, urwał się lewą stroną i oddał groźny strzał. Bramkarz Victorii obronił, ale przy dobitce Roberta Janowiaka był bezradny. Tym samym Janowiak zapisał się w historii jako pierwszy strzelec gola dla Wisły Kraków w Retro Lidze!

Do przerwy wynik nie uległ zmianie – Biała Gwiazda schodziła do szatni z nadzieją na odwrócenie losów spotkania. Niestety dla Wisły, w drugiej połowie rywale zdominowali środek pola i przypieczętowali swój triumf trzecim golem po efektownej akcji w polu karnym.
Przed Wisłą kolejne wyzwanie!
Wisła Kraków otrzymała dziś cenną lekcję, która – mamy nadzieję – zaprocentuje w kolejnych meczach. Czasu na poprawki nie ma wiele, bo już 13 kwietnia, Wisłę czeka wyjazd do Wałbrzycha na starcie z kolejną silną ekipą – Czarnymi Lwów.

Dziękujemy wszystkim kibicom Białej Gwiazdy, którzy licznie przybyli i głośnym dopingiem dodawali swoim pupilom sił! Oni z kolei gwarantują, że to dopiero początek, a Wisła Retro dostarczy jeszcze wielu emocji!
Wisła Retro
***
Wisła Kraków – TS Victoria Sosnowiec 1:3 (1:2)
Skład Wisły:

Skład Victorii:








