Dzisiaj w Krakowie dwa utytułowane kluby piłkarskie zmierzą się ze sobą w walce o półfinał Pucharu Polski. Mecz Wisły z Widzewem zapowiada się frapująco, ale nastroje w obozie gospodarzy są dalekie od dobrych. W Wiśle sypnęło kontuzjami, a i więcej mówi się o finansowych zaległościach niż o dobrej grze piłkarzy.
Pierwsze koty za płoty i gęsta atmosfera w tle
Po bardzo słabej grze w Rzeszowie, Wiśle cudem udało się wrócić do Krakowa z kompletem oczek. W meczu domowym z Tychami już tego szczęścia nie było. Biała Gwiazda przed dość liczną i własną publicznością musiała uznać wyższość przybyszów z Tych. Zagrała słabo i zeszła z murawy pokonana. Porażka o tyle bolesna dla krakowian, że to właśnie GKS jest jednym z bezpośrednich rywali Wisły o awans do piłkarskiej elity. Bilans z tym klubem to dwie porażki, a więc najgorszy z możliwych.
Wokół klubu atmosfera w ostatnich dniach mocno zgęstniała. Portal „Meczyki.pl” podał, że zaległości finansowe wobec piłkarzy sięgają jeszcze końcówki tamtego roku. Na reakcję właściciela Jarosława Królewskiego nie trzeba było długo czekać. Wszystko wyjaśnił jak zawsze w specyficzny sobie sposób, w mediach społecznościowych. Atmosfera jednak zgęstniała, bo nie trudno zauważyć, że któraś ze stron mija się z prawdą.
Królewski przyznaje, że delikatne „obsuwy” w płatnościach występują, ale nie przeszkadza to Wiśle rozglądać się za nowymi twarzami. W ostatnich dniach w szeregi ekipy Królewskiego wstąpili: bramkarz Anton Cziczkan, pomocnik Karol Dziedzic i napastnik Billel Omrani. Temat zatrudnienia Richarda Boatenga – ostatecznie upadł, o czym na konferencji prasowej przed meczem z RTS-em poinformował trener Albert. Dlaczego tak się stało, możemy się tylko domyślać, bo klub o powodach takiej decyzji nie poinformował.
Patrząc na to z boku, niewątpliwie należy się zastanowić, co zapewne robią także piłkarze. Jeśli w klubie zdarzają się obsuwy w wypłatach, a nagle w kadrze pojawiają się nowe twarze, to ludzka ciekawość uruchamia się w takich przypadkach mocniej.
Widzew do Krakowa przyjeżdża podbudowany ostatnimi wynikami w lidze i choć występy w 2024 roku, RTS zaczął od porażki, to w kolejnych meczach drużyna prezentował się już zdecydowanie lepiej. Zwycięstwo w derbach Łodzi z odwiecznym rywalem i pewna wiktoria nad Górnikiem z Zabrza.
Patrząc na formę, nastroje i przede wszystkim różnicę klas rozgrywkowych – należy wysnuć wniosek, że faworytem spotkania są piłkarze łódzkiego Widzewa, którego w Krakowie wspierać będzie bardzo liczna grupa kibiców. Swój przyjazd zapowiedziało ponad 3 tysiące ludzi, którzy w sercu mają czerowno-biało-czerwone barwy.
Sytuacja kadrowa
Obie ekipy do tego ważnego meczu przystąpią mocno pokiereszowane zdrowotnie. Gorzej sytuacja jawi się u gospodarzy. W Wiśle na pewno nie zagrają: Vullnet Basha, Kamil Broda, Patryk Gogół, David Juncà, Igor Sapała, Bartosz Talar oraz Miki Villar.
Absencja Albańczyka powinna dziwić, bo przed ponownym podpisaniem kontraktu z tym zawodnikiem w klubie zarzekano się, że nie popełnią błędu i sprawdzą go solidnie od strony zdrowotnej. Jak to wygląda każdy widzi, a kilka minut rozegranych w poprzednim klubie w Grecji w przeciągu dwóch sezonów – nie było żadnym przypadkiem. Tym razem Bashę dopadł uraz mięśnia dwugłowego.
Widzew także ma swoje problemy zdrowotne. W ekipie Daniela Myśliwca zabraknie: Andrejsa Ciganiksa, Marka Hanouska, Mato Milosa i Juljana Shehu.
Rozjemca z Wejherowa
Głównym rozjemcą tego spektaklu będzie Damian Kos z Wejherowa. Jego pierwszy gwizdek usłyszymy przy Reymonta w Krakowie o godzinie 20:30. Asystentami Kosa będą Bartosz Heinig i Bartosz Kaszyński, na sędziego technicznego wyznaczono Sebastiana Jarzębaka, a za system VAR odpowiadać będą Daniel Stefański i Marcin Borkowski.
Jeśli patrzeć pod kątem szczęścia, to sędzia Kos jest dość fartowny dla wiślaków. W ostatnich latach „gwizdał” Wiśle trzy mecze, a Biała Gwiazda dwa razy zwyciężała i notowała remis. Mówiąc jednak już zupełnie całkiem poważnie, nie ma to oczywiście żadnego znaczenia. O wyniku meczu zadecyduje piłkarska forma i umiejętności. Póki co jednego i drugiego – próżno szukać w Krakowie, ale piłka bywa nieprzewidywalna i tu nadzieja kibiców Białej Gwiazdy, którzy na ten mecz wykupili już ponad 24 tysiące biletów.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
28.02.2024r. Kraków godzina 20:30 Puchar Polski
Wisła Kraków – Widzew Łódź
Sędzia: Damian Kos z Wejherowa







