Duma Podlasia sponiewierała chłopców z Poniewieża. Pewne zwycięstwo Jagi na Litwie

Mistrz Polski zadebiutował w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Debiut efektowny i efektywny – pewne zwycięstwo różnicą czterech goli. Litwini z Poniewieża, którzy wcześniej sensacyjnie wyeliminowali HJK Helsinki z Jagą nie mieli nic do powiedzenia. Hat trickiem popisał się Jesus Imaz.

Mistrz Polski zagrał z mistrzem Litwy, który obecnie formą nie grzeszy i w swojej lidze zajmuje ostatnie miejsce. Litwini grają systemem wiosna-jesień i ekipa FK Panevėžys po 22.kolejkach jest czerwoną latarnią w całej zabawie. Belg Stijn Vrevena poprzeczkę zawieszoną ma wysoko przez dobrze znanego w Polsce, swojego poprzednika Gino Lettieriego, który z tą samą drużyną sięgnął po tytuł mistrza kraju, a w całym sezonie przegrał tylko raz. Belg, póki co nie ogarnia, bo ma już na koncie 11 ligowych klęsk, a teraz doszła kolejna z białostocką Jagiellonią i nie usprawiedliwia go nawet fakt, że przed sezonem odeszło mu sześciu ważnych zawodników. Mistrz kraju tak w piłkę grać nie powinien, nawet jeśli jest to tylko mistrz Litwy.

FK Panevėžys – Jagiellonia Białystok 0:4

Podopieczni Adriana Siemieńca czuli się na Litwie jak u siebie w domu. Wszystko to za sprawą licznych i głośnych kibiców z Białegostoku, którzy od pierwszej do ostatniej minuty tego spotkanie nieśli Jagę po zwycięstwo.

Duma Podlasia temat rozpoczęła szybko, bo już przed kwadransem Jaga prowadziła. Wrzut z autu, szybka wymiana piłki pomiędzy Pululu, Hansenem, Imazen i ten ostatni z bliska dopełnił formalności.

Jaga poszła za ciosem i już przed 30 minutą meczu…było po meczu. Znów Imaz i to dwa razy. Klasyczny hat trick Hiszpana, który dla Jagi trafił już 72 razy.

fot. Jagiellonia Białystok

W drugiej połowie Jaga zwolniła, ale cały czas kontrolowała wydarzenia na murawie. Kiedy docisnęła nogę na pedał gazu mieliśmy czwartego gola. Sacek dograł do Hansena i piłka zatrzepotała w litewskiej sieci.

fot. Jagiellonia Białystok

Jagiellonia zaprezentowała się bardzo pewnie, a mistrz Litwy zaprezentował typowo amatorski futbol i chyba Robert Bernatowicz powinien się pochylić nad ich dwumeczem z Helsinkami. Wyeliminowanie HJK przez FK Panevėžys musi trafić do segregatora z napisem „The X-files”.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST