Miejski Górniczo-Hutniczy Klub Sportowy „Bolesław” w Bukownie dzisiaj ogłosił światu, że trenerską batutę w drużynie rezerw obejmie Tomasz Szczepanik. Nowy trener to osoba bardzo dobrze znana w Bukownie i w środowisku lokalnej piłki. Słynący z zadziornego i walecznego charakteru Szczepanik, będzie również w klubie odpowiadał za rozwój Akademii Piłkarskiej, w której najmocniej odpowiedzialny będzie za rozwój maleńkich zawodników z grupy – skrzatów.
W Bukownie znają go wszyscy. Tomasz Szczepanik to człowiek właśnie z tego miasta. Urodził się 13 maja 1984 roku i od wczesnych lat życia słynął z bardzo mocnego charakteru i zacięcia do piłki. W latach 90-tych, kiedy dosłownie całe Bukowno grało w piłkę na każdym możliwym placu i placyku – Tomek wyróżniał się niesamowitą pracowitością. Z podwórka na którym uganiał się za futbolówką pędził na trening, a z treningu na podwórko. Doskonale zna wszystkich z poniższego tekstu, bo to właśnie m.in. On tworzył tamten bukowiański świat.
Tomasz swoje młode lata związał właśnie ze swoim miejscowym klubem – Bolesławem Bukowno. Właśnie w nim jako zawodnik przeszedł wszystkie grupy młodzieżowe. Od trampkarzy młodszych zaczynając na seniorach kończąc. To on napędzał ataki Bolesława, kiedy ten walczył na czwartoligowym froncie. Dobra gra zaowocowała transferem do pobliskiego MKS Trzebinia, który w tamtym czasie był solidnym klubem III-ligowym.
Jego charakter, pracowitość i spory piłkarski talent zauważyli także w Przeboju Wolbrom, który w sezonie 2009/10 toczył piłkarskie boje na poziomie II ligi. W następnych latach Tomasz włączył wsteczny bieg i powoli wracał do swoich korzeni. Po występach w Przeboju Wolbrom, spędził ponownie 6 solidnych sezonów w barwach MKS-u Trzebinia. Zaliczył też epizod w nieistniejącym już dzisiaj Leśniku Gorenice, aż w końcu wrócił do swojego domu przy ul. Spacerowej 1 w Bukownie.

Internetowa wyszukiwarka podpowiada, że dobry „coach” powinien być osobą komunikatywną, empatyczną, potrafiącą słuchać i zrozumieć problemy innych osób. Musi umieć motywować do działania i budzić zaufanie. Istotne jest także poczucie odpowiedzialności, cierpliwość, umiejętność wyciągania poprawnych wniosków i tworzenia rozwiązań. Kto zna Tomasza Szczepanika, wie że żadnej z tych cech mu nie brakuje. Wprawdzie jeszcze nie skomunikował się ze mną, żeby opowiedzieć o swojej wizji klubu, ale objęcie tak zaszczytnej funkcji zapewne wymaga trochę czasu na solidne przemyślenia.
Klub informuje, że Tomasz nadal będzie zawodnikiem, ale jego rola w klubie teraz będzie mocno rozszerzona. Obowiązki trenera MGHKS Bolesława II Bukowno będzie dzielił z pracą dla Akademii, która w przyszłości ma dać okazałe owoce. Wszyscy w Bukownie wierzą, że to właśnie spod jego ręki na bukowiańskiej piłkarskiej mapie pojawią się kolejne „Szczepaniki”. Oby tak się stało, bo na tym tylko zyska nasza ukochana – piłka nożna.
W czasach Tomasza Szczepanika najlepiej w piłkę uczyło grać podwórko. Dzisiaj niestety jest zupełnie inna rzeczywistość i nie ma co wracać wstecz, zwłaszcza kiedy chodzi o przyszłość.
Z Piłką w Sercu (ST)
***
Bolesław II Bukowno – występuje w słynnej olkuskiej „Serie A”. Ekipa ze Spacerowej w 13 spotkaniach zgromadziła tylko 10 punktów. Piłkarze z Bukowna w tej klasie rozgrywkowej są po rundzie jesiennej lepsi tylko od Błysku Zederman i Dłubni Trzyciąż/Jangrot.







