Najtrudniejsze treningi budują najsilniejszy charakter

Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast mądrze odpoczywać, postanawiamy na najbliższe kilka lub kilkanaście tygodni zmienić nasz tryb, zamieniając go absolutnym lenistwem. Takie destrukcyjne działania prowadzą do nieprzygotowania do pracy, ale przede wszystkim do nadwagi i wszelkiej maści chorób, urazów i długotrwałych kontuzji.

Kiedy kończył się okres treningów w ubiegłym roku, każdy z moich klientów dostał indywidualny plan, jak się przygotować do początku okresu przygotowawczego, dzięki czemu nie było ani jednej osoby, która weszła w nowy rok w słabej formie lub nieprzygotowana. Już na starcie zyskiwali przewagę, którą w kolejnych tygodniach można było utrzymać, powiększyć lub, niestety, stracić. Podobnie będzie w okresie letnim, gdyż ostatni trening w klubie nie oznacza końca pracy nad sobą, wręcz przeciwnie.

Twoje dziecko potrzebuje Twojej świadomej postawy i towarzyszenia mu w jego wolnym czasie. Mając kilkunastu klientów, poświęcam na to mnóstwo czasu, ale Ty masz tych dzieci mniej. Kiedy słowami nie możesz zmotywować dziecka do pracy, daj mu przykład i towarzysz mu w treningu na tyle, na ile masz czasu i siły. Mam wielu tatusiów i mam, którzy po pracy (czy też rano przed pracą) wykonują plan treningowy wraz z dzieckiem, doskonale się przy tym bawiąc, wspólnie spędzając czas. Gdy mój syn zamiast ćwiczyć motorykę małą czy poszczególne partie mięśni woli grać w piłkę, to proponuję mu wspólne ćwiczenia w naszej salce, a dopiero później wspólną grę. W przypadku mojego siedmiolatka to działa, spróbuj więc i Ty.

Pamiętaj bowiem, że każdy ma moment przemęczenia, zniechęcenia czy zwykłego lenia i warto wówczas być blisko, wspierając dziecko w pokonaniu swojej słabości. A i nam, rodzicom, nie zaszkodzi trochę ruchu.

Poza treningami warto wolny czas spędzać aktywnie na spacerach, rowerowych wycieczkach czy grze w szachy, albo przed ulubionym serialem czytając wspólnie tomiki wierszy. Warto udać się na ryby czy na grzyby, a czasem poleżeć plackiem i nic nie robić. Jednak wszystko musi mieć granice, bo jak mawiał mój znajomy: „Najważniejszy jest umiar w umiarze”.

Bartłomiej Zaręba
Bartłomiej Zaręba
Artykuły: 22

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta