Osiek lepszy od Olkusza, hat trick Bolesława Bukowno i pierwszy punkt dumy Miechowa

Ostatni dzień sierpnia w grupie I klasy okręgowej rejonu Olkusz to cztery mecze 3.kolejki. W derbach powiatu Spójnia okazała się lepsza od piłkarzy z Olkusza. Bolesław Bukowno na własnym stadionie pokonał zespół z Pilicy, Pogoń Miechów nie dała się w Kluczach i z trudnego terenu zabrała do domu punkt. W Krzeszowicach – Świt lepszy od Niedźwiedzia.

Jako pierwsze w 3.kolejce popularnej okręgówki na murawę wybiegły jedenastki Świtu Krzeszowice i Niedźwiedzia.

fot. LKS Niedźwiedź

Mecz miał przebieg jednostronny i zasłużenie triumfowali w nim gospodarze, w stosunku 4-0. Pierwszy gol w tym spotkaniu padł już w 23 sekundzie spotkania, a kibicom zgromadzonym na stadionie przypomniały się stare, dobre czasy z epoki Bogusława Cupiała w krakowskiej Wiśle. Rafał Boguski dograł do Piotra Brożka, a popularny „Pietia” przedziurawił siatkę gości. Do przerwy trafiali jeszcze Noworyta i Kurek, a dzieło zniszczenia w drugiej połowie zakończył Widzyk, ustalając ostateczny wynik na 4-0.

Ciekawie było w Osieku, gdzie odbyły się lokalne derby, choć ich blask już nie jest tak mocny jak dawniej to mecze te jednak mają swój urok.

fot. LKS Spójnia Osiek-Zimnodół-Zawada

Jedni i drudzy podchodzili do tego meczu jako ekipy, które jeszcze nie zaznały smaku zwycięstwa. Po końcowym gwizdku szczęśliwi byli tylko podopieczni trenera Michała Kordaszewskiego, którzy w stosunku 4-1 pogonili kolegów zza miedzy.

Odmłodzona drużyna z Olkusza choć walczyła dzielnie to nie dała rady bardziej doświadczonemu rywalowi. Gola dla olkuszan zdobył członek naszego Stowarzyszenia – Jakub Tyliba. Jego trafienie z 7.minuty z rzutu karnego okazało się tylko bramką honorową. Osiek odpowiedział, aż cztery razy z czego trzy trafienia zaliczył Adrian Żmuda, a jedno dołożył Kamil Płowiec. Warto zaznaczyć, że pomimo wysokiego zwycięstwa osieczan, ekipa z Olkusza zagrała bardzo dobre zawody.

Spójnia w tabeli wędruje w górę, Olkusz pikuje w jej dolne rejony i wciąż pozostaje drużyną bez punktu w lidze.

W Bukownie przy Spacerowej na mecz z Pilicą ostrzono sobie zęby. Wynik tego spotkania miał dać odpowiedź na wiele pytań. Przede wszystkim na jedno kluczowe, czy pierwsze dwa zwycięstwa bukowian to przypadek, czy może efekt pracy zawodników i sztabu szkoleniowego?

Wydaje się, że to drugie, bo Bukowno pokonało ekipę Piliczanki Pilica w stosunku 2-0. Rozstrzygnięcie meczu przyszło dopiero po przerwie, a zadecydowały o tym trafienia Michalika i Domańskiego, który ewidentnie cofnął się do najlepszych swoich lat i gra jak z nut, dzięki czemu Bolesław odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu i z kompletem punktów otwiera ligową tabelę, na wszystkich patrząc z góry.

fot. MGHKS Bolesław Bukowno

Bardzo ciekawie było w Kluczach przy ul. Rudnickiej 6, gdzie zajechała duma miasta Miechowa. Pogoń na trudnym terenie musiała szukać punktów, bo pierwsze dwa mecze okazały się dla niej mocno pechowe. Najpierw Pogoń po dobrej grze w Zielonkach musiała uznać wyższość Zieleńczanki, a potem przyszła domowa porażka z beniaminkiem z Michałowic.

W Kluczach każdemu gra się ciężko i o punkty zawsze trudno, dlatego wynik 2-2 jaki padł należy mocno doceniać.

fot. MKS Pogoń Miechów

Gole dla Pogoni strzelili: Przeździk i kapelmistrz Byrski. Dla Przemszy trafiali: Guguła i Koźlik. Warto zauważyć, że goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale zwycięstwa nie udało im się wydrzeć.

Z Piłką w Sercu (ST)

***

Mecze niedzielne:

godzina 16:00 Michałowianka Michałowice – Promień Przeginia

godzina 17:00 Zieleńczanka Zielonki – MKS Skała 2004

godzina 17:00 MKS Nowa Proszowianka – Legion Bydlin

ST
ST