Mecz piłkarski to jest święto naszych dzieci – premiera sztuki, którą cały tydzień ćwiczyli wraz z reżyserem. Niezależnie czy wynik spełnia nasze oczekiwania czy też nie – pamiętajmy: mecz to publiczne wystąpienie, a temu towarzyszy cały ciąg zdarzeń. Od przygotowań przez wystąpienie aż po rozmowy kuluarowe po odbytym wystąpieniu.
Kiedy nasze dziecko kończy mecz nie wołajmy go do siebie na gratulacje, uściski czy słowa otuchy – to nie ten czas. Jak będzie chciało samo podejdzie. Po meczu jest czas dla drużyny i trenera – wspólną radość lub wspólny smutek, triumfalne przyśpiewki lub kilka gorzkich słów pobudzających do dalszej pracy. Nie poganiajmy naszych dzieci w tym momencie – nie komentujmy „czekam w aucie, pośpiesz się”, „nie przebieraj sie w domu sie wykąpiesz” itp.
Kiedy masz w pracy spotkanie czy publiczne wystąpienie i po zakończeniu obowiązków podchodzą znajomi, szefowie czy klienci i rozmawiacie to chciałbyś, Szanowny Rodzicu, być poganianym przez żonę / męża lub dziecko? Wątpię.
Jeśli się śpieszysz – ustal z dzieckiem, że jedziesz a ono wraca autobusem, tramwajem, z rodzicem kolegi lub taxi – ale nie wytwarzaj na nim presji czasu.
Dajcie przestrzeń swojemu dziecku na odreagowanie emocji (pozytywnych i negatywnych) w zespole, pozwólcie mu być trwałą częścią drużyny. Zdarza się, że pytacie co zrobić gdy wasze dziecko nie jest akceptowane przez grupę, nie jest lubiane, jest odizolowane. A zastanawiałeś się ile razy wytwarzałeś presję czasu na swoim dziecku? A może ono zna Twoje oczekiwania wobec siebie i już automatycznie, bez namysłu i nieświadomie, pędzi przez życie nie mając czasu dla kolegów z drużyny? Lubisz mieć punktualnie 5 minut po treningu czy meczu dziecko w samochodzie by wracać do domu? Ile razy wiozłeś swoje dziecko w stroju treningowym czy meczowym w samochodzie? Przecież w domu się umyje czy przebierze a nie w tej starej szatni czekając na swoją kolej pod wolnym prysznicem. Nauczmy nasze dzieci działania i funkcjonowania w grupie nawet kosztem naszego czasu.
Zatem poza tym, aby nie poruszać tematu meczu zanim dziecko tego nie zrobi, poza tym aby nie oceniać dokładam jeszcze jedną istotną, a mało rozumianą kwestię zachowania świadomego rodzica po meczu.






Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta