Rodzicu, pozwól dziecku przeżyć mecz do końca

Kiedy nasze dziecko kończy mecz nie wołajmy go do siebie na gratulacje, uściski czy słowa otuchy – to nie ten czas. Jak będzie chciało samo podejdzie. Po meczu jest czas dla drużyny i trenera – wspólną radość lub wspólny smutek, triumfalne przyśpiewki lub kilka gorzkich słów pobudzających do dalszej pracy. Nie poganiajmy naszych dzieci w tym momencie – nie komentujmy „czekam w aucie, pośpiesz się”, „nie przebieraj sie w domu sie wykąpiesz” itp.

Kiedy masz w pracy spotkanie czy publiczne wystąpienie i po zakończeniu obowiązków podchodzą znajomi, szefowie czy klienci i rozmawiacie to chciałbyś, Szanowny Rodzicu, być poganianym przez żonę / męża lub dziecko? Wątpię.

Jeśli się śpieszysz – ustal z dzieckiem, że jedziesz a ono wraca autobusem, tramwajem, z rodzicem kolegi lub taxi – ale nie wytwarzaj na nim presji czasu.

Dajcie przestrzeń swojemu dziecku na odreagowanie emocji (pozytywnych i negatywnych) w zespole, pozwólcie mu być trwałą częścią drużyny. Zdarza się, że pytacie co zrobić gdy wasze dziecko nie jest akceptowane przez grupę, nie jest lubiane, jest odizolowane. A zastanawiałeś się ile razy wytwarzałeś presję czasu na swoim dziecku? A może ono zna Twoje oczekiwania wobec siebie i już automatycznie, bez namysłu i nieświadomie, pędzi przez życie nie mając czasu dla kolegów z drużyny? Lubisz mieć punktualnie 5 minut po treningu czy meczu dziecko w samochodzie by wracać do domu? Ile razy wiozłeś swoje dziecko w stroju treningowym czy meczowym w samochodzie? Przecież w domu się umyje czy przebierze a nie w tej starej szatni czekając na swoją kolej pod wolnym prysznicem. Nauczmy nasze dzieci działania i funkcjonowania w grupie nawet kosztem naszego czasu.

Zatem poza tym, aby nie poruszać tematu meczu zanim dziecko tego nie zrobi, poza tym aby nie oceniać dokładam jeszcze jedną istotną, a mało rozumianą kwestię zachowania świadomego rodzica po meczu.

Bartłomiej Zaręba
Bartłomiej Zaręba
Artykuły: 21

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta