Stal Mielec i Widzew Łódź zamknęły remisem pierwszą kolejkę naszej Ekstraklasy. W Krakowie gruchnęła wieść, że jest zgoda na budowę nowego stadionu dla Wieczystej. Nasze eksportowe drużyny w europejskich pucharach poznały potencjalnych rywali, a my nadal nie wiemy czy Jacek Jaworek to Jacek Jaworek, choć jego zdjęcia krążą od kilku dni w sieci i chyba nie chce być inaczej – to on.
Żółto ostatnio na tym naszym Portalu się robi, choć przecież jego barwy to czerwono-czarne niczym słynnego Milanu.

Starcie Stali Mielec i Widzewa Łódź zapowiadaliśmy dzisiaj z rana takim oto prostym zdaniem:
Dzisiaj ostatnie starcie w Mielcu o godzinie 19:00 – Stal podejmie Widzew. U tych pierwszych nie gra już Grzegorz Lato, ani Henryk Kasperczak. U tych drugich nie będzie Sławka Majaka, Marka Citki czy Rafała Siadaczki. Pewnie skończy się jakimś podłym remisem.
ST – Portal Z Piłką W sercu
Czy było podle, nijako i beznadziejnie – nie wiem. Zmęczyły mnie ostatnie ligowe wyczyny i nie raczyłem rzucić okiem. Padł remis – tyle wiemy. Dla mieleckiej Stali gola zdobył Ilya Shkurin, a dla Widzewa Jakub Łukowski. RTS mecz kończył w osłabieniu i punkt w delegacji musi szanować. Na kąpiel pod prysznic w 80.minucie meczu udał się facet, który ma na imię Ibiza. Tak – Ibiza, jak samochód marki Seat, albo ta wyspa z hiszpańskiego archipelagu Baleary.

Powody do radości mają za to przy ul. Chałupnika w Krakowie. Dzisiaj ogłoszono, że jest pozytywna decyzja Miasta o budowie nowoczesnego obiektu dla Wieczystej. Całość ma się zamknąć w okolicach 23 baniek. Ma być miło, fajnie, nowocześnie i wystarczająco jak na warunki pierwszoligowe. Mało tego! Jak zajdzie taka potrzeba to obiekt będzie można poprawić, naoliwić i zrobić tak żeby nawet odbywały się na nim spotkanie Ekstraklasy.

Także jak dobrze pójdzie to kibice gości i gospodarzy będą oglądać piłkarskie mecze przy Chałupnika w warunkach komfortowych.

Dzisiaj poznaliśmy też potencjalnych rywali naszych drużyn w europejskich rozgrywkach. Wszystko wskazuje na to, że Wisła Kraków zagra ze zwycięzcą pary Spartak Trnawa – FK Sarajewo, a mecz odbędzie się w ramach III rundy eliminacji Ligi Konferencji. Nie, jednak odwołuje to co napisałem wcześniej. Lud wierzy, to i ja też wierzę.
W czwartek na stadionie przy Reymonta zasiądzie komplet widzów, który poniesie Białą Gwiazdę do zwycięstwa. Potem w Wiedniu powtórka i żadnego meczu ze Spartakiem ani Sarajewem nie będzie.

Legia Warszawa, w przypadku pokonania walijskiego Caernarfon, zagra z Broendby lub KF Llapi. Tak, z tym samym Llapi z którym w piłkę kopała Wisła. Ok – nie oszukujmy się, „Wojskowi” zagrają z Duńczykami.
Inni „Wojskowi”, ale ci z Wrocławia jeśli uporają się z Riga FC w II rundzie to zagrają ze zwycięzcą pary FC Sankt Gallen – Toboł Kustanaj.
Natomiast jeżeli Śląsk Wrocław pokona Riga FC w II rundzie, to na kolejnym etapie zagra z FC Sankt Gallen lub Tobołem Kustanaj.

Na koniec zostaje nam nieszczęsny Jacek Jaworek. Dalej nie wiadomo, że on to on, choć w sieci od kilku dni krążą jego zdjęcia. Wszyscy już wiedzą, ale oficjalnego potwierdzenia nie ma, a wobec tego jest coraz więcej domysłów. Zaczyna to wyglądać tak, że chyba nie był to strzał samobójczy, a on w miejscu gdzie tak mocno go szukano żył sobie jak gdyby nigdy nic. Ważne, że już nikogo nie skrzywdzi – tyle wiemy na pewno. A, jeszcze miał na sobie klapki.







