Zwycięstwo moralności nad biznesem!

Mistrz Polski stał przed naprawdę trudną decyzją, dotyczącą jednej ze swoich największych gwiazd.

Ali Gholizadeh, bo o nim mowa, rozegrał do tej pory dla Lecha Poznań 75 meczów, w których zanotował 14 bramek oraz dołożył do tego 10 asyst.

Kibice klubu z Wielkopolski najbardziej zapamiętali z pewnością te bliźniaczo podobne bramki, strzelone Legii Warszawa, najpierw przy Łazienkowskiej oraz nie tak dawno na stadionie w Poznaniu.

Irańczyk zaczął przygodę w Lechu będąc w trakcie kontuzji, a kibice Kolejorza musieli uzbroić się w cierpliwość, aby poznać się na jego talencie. Jednak gdy dostał on czas na pełne rozwinięcie skrzydeł spłacił się Lechowi w mgnieniu oka.

30-letni już gwiazdor Ekstraklasy miał kontrakt z klubem do 30 czerwca bieżącego roku. Gdy wszystkim wydawało się, że Gholizadeh kolejny kontrakt ma wręcz zagwarantowany, podczas meczu z Motorem Lublin w 18 minucie doznał urazu, który zmienił całe spojrzenie na sytuację.

Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego, które wykluczyło go z gry na conajmniej 7 miesięcy. Eliminując go z tegorocznego mundialu, końcówki tego jak i pierwszej części przyszłego sezonu.

Klub musiał podjąć natychmiastową decyzję dotyczącą swojej największej gwiazdy tego sezonu. Mimo kontuzji wykluczającej zawodnika z gry co najmniej do końca 2026 roku, rozważano przedłużenie kontraktu zamiast całkowitego odsunięcia go od zespołu.Z punktu widzenia moralności jest to zawodnik oddający masę zdrowia dla klubu.

Człowiek, który mimo wiadomej sytuacji na Bliskim Wschodzie nie zrezygnował z gry, aby razem z Kolejorzem sięgnąć po 2 Mistrzostwo Polski z rzędu. Wydawać by się mogło, że zasłużył na kontrakt i pomoc od klubu w tym bardzo trudnym momencie dla jego życia i kariery.

Jednak z punktu widzenia biznesu, którym aktualnie futbol jest przesiąknięty, dla coraz większej liczby osób, najpiękniejszy sport świata zmienił się w zielone lub czerwone tabelki w Excelu. Lech musiałby zaryzykować, bo tak naprawdę nie wiadomo, na który kolor tabelka zaświeci się, po ponownym zakontraktowaniu Irańczyka.

Mistrzowie Polski wybrali jednak wartości, które zwyciężyły nad twardym i zimnym biznesowym podejściem. Lech udowodnił, że Ali dla klubu to ktoś więcej niż numerek w tabelce. Zaproponowali zawodnikowi nową, roczną umowę, na którą sam zainteresowany przystał. Jego kontrakt ma obowiązywać do 30 czerwca 2027 r. z czego zadowoleni w Poznaniu z całą pewnością mogą być kibice, którzy w trakcie tego sezonu zakochali się w Irańczyku.

Czy Lech dokonał właściwego wyboru? Dowiemy się dopiero za jakiś czas, po powrocie Gholizadeha na boisko. Jednakże od strony mentalnej, na finiszu obecnego sezonu, decyzja może okazać się kluczowa dla podtrzymania morale w szatni. Lech wczoraj sięgnął po upragniony 10-ty tytuł Mistrza Polski.

Filip Czarnecki

Filip Czarnecki
Filip Czarnecki

Od dzieciaka kibic naszej ukochanej Ekstraklasy.

Transfery, afery, najważniejsze informacje z naszego rodzimego podwórka i nie tylko.

 

Artykuły: 3

Dodaj swój pierwszy komentarz do tego posta