Dublet Wdowy!

Kolejny świetny występ Bartłomieja Wdowika i białostockiej Jagiellonii. Żółto-czerwoni w 14.kolejce spuścili lanie Stali Mielec. Wychowanek Słowika Olkusz dwa razy zapakował piłkę do siatki Mateusza Kochalskiego. Na pewno do niedzieli – Jaga liderem!

Jagiellonia Białystok znów gra jak z nut. Ostatnia porażka w Szczecinie nie wybiła piłkarzy żółto-czerwonych z uderzenia. Tym razem ofiarą białostoczan padli podopieczni trenera Kieresia, którzy z bagażem czterech goli wracają do Mielca.

Dwa z tych czterech trafień zdobył Bartłomiej Wdowik – wychowanek olkuskiego Słowika, który znów wysyła mocny sygnał trenerowi reprezentacji Polski.

Kiedy w polu karnym Leandro powalił Marczuka, sędzia Szymon Marciniak nie miał wyjścia i wskazał na wapno. Do rzutu karnego podszedł Wdowik i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Była 23. minuta meczu, a Jagiellonia prowadziła ze Stalą już 2-0.

Dokładnie 60 minut od pierwszego trafienia w tym meczu Wdowika, piłkarz rodem z Olkusza powtórzył swój wyczyn. Kiedy wydawało się, że olkuszanin znów podejdzie do rzutu karnego do akcji wkroczył system VAR, który przekwalifikował całą sytuację na rzut wolny. Dla Bartłomieja Wdowika to jednak żadna różnica, bo kapitalnym uderzeniem w okienko zdobył drugiego gola w tym meczu, a czwartego dla swojej drużyny.

Przynajmniej do niedzieli piłkarze z Białegostoku na wszystkich patrzą z góry, a Wdowik goni w klasyfikacji strzelców Erika Exposito ze Śląska Wrocław. Ma już 8 goli i jest to wyczyn niesamowity, zwłaszcza, że mamy dopiero 14. kolejkę, a Bartłomiej Wdowik jest obrońcą.

Z Piłką w Sercu (ST)

ST
ST