O godzinie 11.44 na oficjalnym profilu Łączy Nas Piłka został ogłoszony szeroki skład na zbliżający się turniej Euro 2024, który zostanie rozegrany na niemieckiej ziemi. Jest to o tyle zaskakujące, że to wydarzenia miało odbyć się o godzinie 19.00. Michał Probierz wyszedł przed szereg, pokazując, że obędzie się to na jego zasadach.
Lista zawodników składa się z 28 nazwisk. Przed imprezą ze składu wypadnie jeszcze dwóch piłkarzy.
Jakie wnioski rzucają się na usta po szybkim spojrzeniu na listę nazwisk? Generalnie, nie ma większych zaskoczeń. Od jakiegoś czasu mówiło się, że czwartym bramkarzem będzie młody polski fachowiec z ekstraklasy, dlatego wybór Zycha jest zrozumiały. Jest też drugi debiutant – Kacper Urbański z Bologny, który zaliczył bardzo dobrą końcówkę sezonu. Poza tym? Brak Matty’ego Casha jest pewnie największą niespodzianką, ale ze względu na częste urazy, przeciętny sezon, oraz kiepską grę w barwach narodowych nikt nie będzie z tego powodu płakał.
Gołym okiem widać, że ten skład jest bardzo przeciętny w skali Europy. Jest to pewnie najsłabsza polska kadra, jaka jedzie na wielką imprezę w XXI wieku. Patrząc na linię obrony, już przechodzą ciarki po plecach. Kiedy spojrzymy na graczy ofensywnych grupowych rywali Polaków, można poczuć się jeszcze gorzej.
Zupełnie nie wiadomo, jak będzie wyglądał środek pomocy. Gracze z największym potencjałem są po bardzo przeciętnych sezonach, który spędzili w dużej części na ławkach rezerwowych lub w gabinetach fizjoterapeutów. Nie wygląda to obiecująco w praktyce, co również pokazały ostatnie mecze barażowe. Z całym szacunkiem do Estonii i Walii, ale są to reprezentacje slabe/dostateczne w skali Europy.
Atak w dalszym ciągu oparty jest o Roberta Lewandowskiego i tzw. „resztę”. Sezon najlepszego polskiego zawodnika nie był bajkowy. Bilans liczbowy był co prawda niezły, ale nota za styl nie może zostać oceniona wysoko. Jest to najpewniej przedostatnia wielka impreza dla RL9.
Jak można łatwo wywnioskować, łagodnie mówiąc – widoki nie są optymistyczne. Oczywiście, można teraz użyć banałów, że dopóki piłka w grze itp., ale nie ma się co czarować. Każdy punkt zdobyty na tej imprezie będzie niespodzianką. Z racji sezonu ogórkowego, na portalu będzie teraz więcej publikacji o kadrze.
Reprezentacja Polski swój pierwszy mecz na niemieckiej ziemi rozegra 16 czerwca z Holandią. W drugiej serii spotkań, 5 dni później podopieczni Michała Probierza zmierzą się z Austrią, a zmagania zakończą starciem z Francją 25 czerwca.







