Wisła gra z Odrą, czyli powrót do domu trenera Sobolewskiego

Właściciel Wisły, Jarosław Królewski zadbał o to, aby w tym tygodniu kibice w Krakowie nie mieli nudy. Zaczęło się od masowych zwolnień, następnie był list otwarty do społeczności wiślackiej, wizyta w Kanale Sportowym, kończąc na wykładzie dotyczącym zawodu dziennikarza na platformie x. Jednym słowem, czas bardzo pracowity. Czy Wisły Kraków jakoś skorzystała na tych wystąpieniach? W żadnym wypadku. Wszystkie monologi łączy jedno – z ust zarządzającego padła niezliczona liczba słów. Czy coś z tych wystąpień zapamiętany? Zupełnie nic. Typowy korporacyjny bełkot, który jest asłuchalny. Tymczasem wracamy do ligowego grania. W 11. kolejce Betlic I Ligi, do Krakowa przyjeżdża Odra Opole. Wisła powalczy o drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Jop kontra Sobolewski

Kiedy 1 grudnia ubiegłego roku pracę w Wiśle Kraków zakończył trener Radosław Sobolewski, na jego miejsce wskoczył niespodziewanie Mariusz Jop. Poprowadził on samodzielnie Białą Gwiazdę w trzech meczach – wszystkie wygrał. Nie zdołało to jednak przekonać Jarosława Królewskiego do powierzenia Jopowi klubu w rundzie wiosennej. Do Krakowa przybył Albert Rude, który ligę zawalił, ale wygrał puchar Polski. Po sezonie usiadł do rozmów z właścicielem, ale nie zdecydował się kontynuować współpracy w Krakowie i wrócił do Hiszpanii. Następnie Królewski odszedł od baz danych, idąc za głosem tłumu i wybierając wiślaka z krwi i kości, Kazimierza Moskala. Po 15 meczach, sympatycznego „Kaza” w klubie już nie ma. Kolejna koncepcja legła w gruzach. Czytając między wierszami, Moskal nie do końca przyswajał algorytmy i był oporny na technologiczne nowinki, który były proponowane z góry. W tym momencie mamy jasny komunikat – do końca roku Wisłę poprowadzi duet: Jop, Siwierski.

Najpewniej tak będzie, chociaż dwa tygodnie temu trener Moskal miał zapewnienie, że ma pełne zaufania od włodarza. No właśnie – kogut myślał o niedzieli, a w sobotę… Takie to życie trenera. Bywa niestety przewrotne, dlatego obiecanki trzeba traktować z przymrużeniem oka. Być może po kolejnej konferencji w Helsinkach, Jarosław Królewski zdecyduje, że ma inną koncepcję i polecą głowy Jopa i Siwierskiego, kto wie? Nie zna się dnia ani godziny, szczególnie, jeśli twój los jest zależny od człowieka, który bardzo często mówi jedno, a robi drugie.

Opolanie

Jutrzejszy rywal Wisły nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. 2 zwycięstwa, 2 remisy i 5 porażek, nie jest to bilans, który pozwala Radosławowi Sobolewskiemu chodzić po rynku w Opolu z podniesioną głową. Co najwyżej, czapka z daszkiem i wzrok w podłogę. Była legenda Wisły stosuje przeważnie ustawienie 1-4-2-3-1. Opolanie przed sezonem pozbyli się swojej największej gwiazdy, Borjy Galana. Ciężko załatać dziurę po ofensywny zawodniku z Hiszpanii. Odra posiada bardzo ograniczony potencjał kadrowy, bez większych nazwisk. Pod koniec okienka zespół udało się wzmocnić Tomasem Prikrylem, który swego czasu grał bardzo dobrze w barwach aktualnego mistrza Polski z Białegostoku. Poza tym, warto wspomnieć o Adrianie Łyszczarzu, czyli zawodniku o dobrze ułożonej prawej stopie. W środku pola wciąż możemy oglądać charakterystycznego Rafała Niziołka, który dał się we znaki Wiśle w poprzednich meczach, w ataku zaś biega reprezentant Luksemburga, Edvin Muratović. Nie zapominajmy o prawym obrońcy, który doskonale zna krakowskie obiekty, czyli Jakubie Bartoszu.

We wtorek zawodnicy Odry urządzili sobie trening strzelecki, w rozgrywkach Pucharu Tysiąca Drużyn, gdzie pokonali rezerwy Podbeskidzia. Jest to dobry zwiastun przed jutrzejszą potyczką w Krakowie.

Dla Wisły jest to mecz z gatunku tych, które trzeba wygrać (jak co kolejkę). Odra przyjeżdża do Krakowa z pozycji tego słabszego na papierze, nie do końca docenionego. Jak historia pokazała, krakowianie u siebie męczą się z każdym. Najstarsi kibice nie pamiętają, kiedy Wisła wygrała mecz gładko i przekonująco. Mogło to być za kadencji trenera Mariusza Jopa, gdzie w pucharze Polski rozbita została rzeszowską Stal. Było to w grudniu 2023 roku.

Czy jutro możliwy jest podobny scenariusz? Czy trener Sobolewski przygotuje zabójcze stałe fragmenty gry przeciwko swojemu byłemu klubowi? Czy Jarosław Królewski będzie przepraszał po meczu? Czy Kacper Duda zagra po raz pierwszy w tym sezonie? Czy kibice pożegnają godnie Jaroslawa Krzoskę? Na te wszystkie pytanie poznamy odpowiedź już jutro wieczorem.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

***

Betclic I Liga, 11. Kolejka

27.09.2024 r, 20.30

Wisła Kraków – Odrą Opole

kowal
kowal