Piękna, słoneczna i radosna Hiszpania jedzie na finał do Berlina. Doświadczona Francja żegna się z mistrzostwami Starego Kontynentu w zasadzie tylko z jednym strzelonym golem z gry. Nie pomógł nawet Kylian Mbappe, który to spotkanie rozegrał bez maski na twarzy. Niesamowity dzieciak z Barcelony wespół z kolegami pokazał Trójkolorowym drzwi wyjściowe. La Furia Roja ze spokojem czeka na rywala w wielkim finale.
To był dobry mecz i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Rzeczy piękne rodzą się zazwyczaj w bólach i nie inaczej było wczoraj na stadionie wielkiego Bayernu Monachium. Lepiej zaczęli chłopcy, którzy na sercu dumnie dzierżą złotego koguta.
Już po 10 minutach boju, piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego na własnej skórze przekonali się co to znaczy Mbappe bez maski. Zapewne u tego piłkarskiego mordercy wrócił komfort, co pokazał pięknym zagraniem futbolówki na nos Kolo Muaniego. Jego kumpel z paczki nie miał wyjścia i musiał głową skierować piłkę do hiszpańskiej sieci.
Hiszpania tym ciosem się jednak nie zraziła. Piłkę w pod swoje nogi wziął 16-letni Lamine Yamal i namalował piękne piłkarskie arcydzieło. To co zrobił ten młokos rzuciło na kolana nie tylko piłkarską Francję, ale wszystkich obserwujących ten pojedynek. Prawdziwe dzieło, które w historię futbolu zapisało się już na zawsze.
To był jeden z najładniejszych goli na tej imprezie, a potem już tylko wielka radość chłopca, który przerzucając go na polski system edukacji we wrześniu wybierałby się do drugiej klasy szkoły średniej. Piłkarska poezja.
Francji w głowach dudniło mocno to trafienie. Na tyle mocno, że chwilę później przyszedł drugi cios – właściwie samobójczy, ale nie byłoby go, gdyby nie cudowny tego dnia Dani Olmo. Jego rajd w polu karnym zakończył się mocnym strzałem, a kierunek piłki zmienił jeszcze Kounde i pokonał Maignana. Bez interwencji defensora „Les Bleus” futbolówka i tak zatrzepotałaby w sieci. Didier Deschamps po raz pierwszy wbił się w krzesło zdezorientowany, ale nie był to sen tylko piłkarska jawa, która zwiastowała koniec Francji na tej imprezie.
Przed spotkaniem tych dwóch wielkich ekip – Adrien Rabiot prowokował młodego Yamala wpisami w mediach społecznościowych.
Jeśli chcesz zagrać w finale będziesz musiał zrobić coś więcej niż do tej pory
Adrien Rabiot
Młokos z Katalonii odpowiedział grzecznie za pośrednictwem Instagrama gdzie wrzucił zdjęcie szachów z podpisem:
Graj w ciszy, dopóki nie przyjdzie czas na szach-mat
Lamine Yamal
I los dla tego pierwszego okazał się bezlitosny, bo to właśnie Rabiot nie zdążył zablokować strzału Yamala, a Francja mimo bardziej doświadczonych pionków na planszy szachowej była bezradna.
Po godzinie gry Deschamps postawił wszystko na jedną kartę. Camavinga, Griezmann i Barcola na skrzydło na podmęczonego Nacho. Nic to nie dało, bo Hiszpania grała mądrze. W końcówce nawet Didier zarzucił na plac gry Giroud, choć wcześniej dał mu do zrozumienia, że to raczej jego koniec w narodowych barwach. Też to nie dało nic.
Francja grająca ostatnie minuty wściekłym pressingiem i tak nie była w stanie na dłuższą chwilę odebrać futbolówki chłopcom de la Fuente. Ci bawili się nią z radością, pasją i lekkością i właśnie w taki sposób zameldowali się w finale. Tam bez znaczenia na kogo trafią, po tym co pokazują na tej imprezie – będą faworytem.
W Monachium wygrał futbol piękny i dobrze, bo Francja zmęczyła nas okropnie podczas tego balu, a jej lider Kylian Mbappe oprócz tego, że jest piłkarskim geniuszem to jest też zwykłym człowiekiem. I jak każdy człowiek ma chwile gorsze i słabsze. Pewne jest, że jak solidnie odpocznie znów wróci do swoich czarów, ale te na tej imprezie nie były mu dane.






