Morza szum, ptaków śpiew, a Perła Bałtyku zimuje na tronie

Nastroje w Kołobrzegu po rozegraniu 20. kolejek eWinner II ligi są pozytywne, mimo że ostatni mecz zakończył się domową porażką Kotwicy z Lechem II Poznań 1:2.

Melodia przeszłości

W sezonie 2022/2023 Kotwica miała w rękach wszystkie argumenty do tego, aby dzisiaj grać szczebel wyżej. Finalnie, awansu nie udało się uzyskać, odpadając w barażach z Motorem Lublin w dramatycznych okolicznościach. Obecne rozgrywki miały być nową kartą w historii klubu z Kołobrzegu. „Kotwa” do rozgrywek przystępowała jako jeden z głównych faworytów do awansu, z wzmocnioną latem kadrą i okazałym budżetem jak na ten poziom rozgrywkowy.

Charakterni

W ten weekend warunki do gry na polskich boiskach pozostawiały wiele do życzenia. Większość muraw nie nadawała się gry w piłkę nożną. W Kołobrzegu nastąpiła ogromna mobilizacja kibiców, aby ostatni mecz udało się rozegrać. Warto też wspomnieć, że w tygodniu wrzało na linii klub-MOSIR. Pojawił się komunikat, że rozegranie tego meczu nie jest wszystkim na rękę.

walka z czasem

W niedzielę od godzin porannych trwała walka ze śniegiem. Kibice z łopatami w rękach ruszyli do pomocy „Kotwie”. Udało się doprowadzić boisko do stanu grywalności. Wynik, niestety nie był pozytywny, jednak jeden mecz nie przekreśla całej rundy jesiennej, w której piłkarze w biało-niebieskich barwach pokazali wielokrotnie – wspaniały charakter. Znakiem rozpoznawczym „Kotwy” było odwracanie losów źle rozpoczętych spotkań. Dla przykładu, udało się wygrać spotkanie na Suchych Stawach w Krakowie, gdzie do przerwy, Hutnik prowadził 3-0. Mecz skończył się wynikiem 5-3 dla gości z Kołobrzegu.

Perła z Copacabany

Fot. Kotwicakolobrzeg.com

Ciężko o jakiekolwiek oczekiwania przy transferach zagranicznych na tym poziomie rozgrywkowym. 9 sierpnia Kotwica ogłosiła przyjście napastnika z Ameryki Południowej. Jonathan Luiz Moreira Rosa Junior, a dla kołobrzeżan po prostu Jonathan Junior. Patrząc na piłkarskie CV – nie wyglądało to źle – 24 lata, strzelał na niższym szczeblu rozgrywkowym w Brazylii. Co może pójść nie tak? Nie wskoczył od razu do pierwszego składu ze względu na zaległości fizyczne. Po kilku tygodniach był już zawodnikiem, od którego trener Bartoszek rozpoczynał ustalenie wyjściowej jedenastki. Niesamowita szybkość, ogromna siła, umiejętność odnajdywania się w polu karnym – to cechy rozpoznawcze przybysza z Brazylii.

Plaża w Kołobrzegu jest charakterystyczna , czarujące miejsce, które ma swój niepowtarzalny klimat.

fot. ST/plaża w Kołobrzegu, w tyle latarnia morska

Miasto ma też molo, zabytkową i ważną historycznie – latarnię. Nie brakuje tenisowych kortów przy plaży, gdzie jest wiele nastrojowych knajpek, a w sierpniu odbywają się tam młodzieżowe mistrzostwa Polski w tenisie.

fot. ST/ Molo w Kołobrzegu – zimą

Kołobrzeg jest niezwykle klimatycznym miejscem w naszym kraju. Znany jest również z pięknego portu, do którego pływające po morzu statki naprowadza światło – latarni morskiej.

fot. ST
fot. ST/latarnia morska w Kołobrzegu

Wiele osób, w tym także założyciel tego portalu, uważa, że to najpiękniejsze miasteczko w tym kraju, które należy odwiedzić przynajmniej raz w roku. Ja również mam do tego miejsca ogromny sentyment. Stąd zawsze z zaciekawieniem rzucam okiem na wyniki Kotwicy Kołobrzeg.

fot. ST

Znając życie wszystko wskazuje, że brazylijski napastnik nie zagości zbyt długo w tych pięknych rejonach Pomorza. Póki co, trzeba się cieszyć, że z taką łatwością trafia do siatki rywali. Jonathan strzelił do tej pory 10. bramek w 15. meczach i jest kluczowym, ofensywnym zawodnikiem „Kotwy”. W tym miejscu należy też wspomnieć nazwisko Michała Cywińskiego – inne ważne ogniwo układanki trenera Macieja Bartoszka. Autora 7. goli w tym sezonie. Jeden i drugi zapewne teraz z dumą spacerują po tych pięknych kołobrzeskich plażach. Choć jest zimno i wietrznie, co odczuwa zwłaszcza chłopak rodem z Brazylii – widoki są tego warte, bez wątpienia.

fot. ST

Kibice z Krakowa i okolic

Czasem bywa i tak, że klub z drugiego końca Polski – budzi dużą sympatię. A miasto w sercach piszących na tym portalu ma wartość sentymentalną. Tak jest w przypadku Kotwicy i Kołobrzegu. Jaki jest tego powód? Ciężko stwierdzić. Ten klub po prostu budzi ogromną przychylność, a miasto odwiedzone po raz pierwszy, 25 lat temu – zostało w sercu na zawsze. Tak jest do dzisiaj. Niechaj się „Kotwie” wiedzie, jak najlepiej. Tego szczerze życzymy, tak po ludzku, po prostu.

fot. ST

Do brzegu

Ciężko znaleźć chętnego do awansu na wyższy szczebel rozgrywkowy w tej lidze. Zawsze znajdzie się jakiś problem, który to uniemożliwi. Dla jednego będą to finanse, inny powie, że to nieodpowiednia infrastruktura. Ostatnie lata pokazują, że miasto Kołobrzeg zgłasza gotowość do wykonania kroku w przód. Wszyscy w Kotwicy czekają na awans. Stadion o pojemności 3. tysięcy miejsc przyjmował jesienią średnio 2. tysiące widzów. Jest to na pewno aspekt do poprawy. Ludzie są spragnieni piłki w pięknym nadmorskim mieście. Jest wiele głosów, które pozwalają stwierdzić, że w czerwcu na rynku, pod kołobrzeską fontanną wystrzelą szampany „Igristoje”. Jeśli nie teraz, to nigdy. Kotwica jest przygotowana do zmiany otoczenia. Wszyscy wyczekują na lato i postawienie kropki nad i. Perła Bałtyku jak pieszczotliwie nazywają Kotwice jej kibice – zasługuje na wszystko co najlepsze.

Z Piłką w Sercu (Kowal)

***

Perła Bałtyku – Kotwica, do ligowego grania wróci z końcem lutego 2024 roku. Pierwszym rywalem będzie ekipa Chojniczanki Chojnice. Po 20 rozegranych meczach z 37. punktami piłkarze Kotwicy w tabeli eWinner 2.ligi – patrzą na wszystkich z góry.

kowal
kowal